opera.info.plSzanowni Państwo,

Uprzejmie informujemy, że podjęliśmy decyzję o zamknięciu serwisu opera.info.pl w dotychczasowej formule. Po trzech latach naszej intensywnej pracy nad stworzeniem wortalu społecznościowego  poświęconego sztuce operowej, uznaliśmy ten projekt za niemożliwy do zrealizowania. Z przykrością stwierdzamy, że nie udało nam się przekonać naszych czytelników do podjęcia wysiłku współtworzenia treści publikowanych na opera.info.pl  Tylko garstka entuzjastów opery wsparła nasze starania, pisząc teksty, publikując komentarze i dzieląc się z innymi cennymi informacjami.  Wszystkim naszym współautorom oraz sympatykom opera.info.pl z całego serca dziękujemy.  Bez Państwa wsparcia, niniejszy tekst zostałby opublikowany znacznie wcześniej.

Szanowni Państwo,

Jest naszym zamiarem, aby strona internetowa opera.info.pl, w niedalekiej przyszłości powróciła w nowej formie do swoich czytelników. Nadal będzie to przedsięwzięcie czysto hobbistyczne, ale o innym charakterze i innych rozmiarach. Zasadniczy cel, nie ulegnie jednak zmianie. W dalszym ciągu będziemy opowiadać o operze, która bardzo potrzebuje wsparcia jej miłośników.

Jeszcze raz dziękujemy wszystkim sympatykom opera.info.pl za uwagę, którą poświęciliście Państwo naszemu przedsięwzięciu.

Serdecznie Wszystkich Państwa pozdrawiamy,

Beata i Michał Olszewscy
opera.info.pl - 11/05/2015

Jeśli chcecie przesłać nam Państwo wiadomość, prosimy o skorzystanie z formularza kontaktowego. Dziękujemy :)

 

Jednocześnie informujemy, że nadal aktywny jest profil opera.info.pl w serwisie społecznościowym Facebook.

opera228

 

 

 

Wiadomości

Relacje ze Świata

Magiczna muzyka pod „samym niebem”

Autorzy: Beata i Michał

Filharmonia Berlińska  widok sali koncertowej.Kiedy w marcu tego roku (2012) byliśmy kilka dni w Berlinie, pomyśleliśmy sobie, że byłoby fajnie usłyszeć na żywo koncert w Filharmonii Berlińskiej. Wielokrotnie widzieliśmy transmisje z tego miejsca w telewizji Mezzo, ale usłyszeć koncert na żywo to zupełnie inne przeżycie. Wiedzieliśmy co prawda, że bilety na najbliższe koncerty zostały już dawno wyprzedane, ale pomyśleliśmy, że co nam szkodzi spróbować, może uda się zdobyć jakieś miejscówki. Tego dnia w Filharmonii Berlińskiej odbywał się koncert, w którym Orkiestrą dyrygował Christian Thielemann, a jako solistka miała wystąpić Jane Archibald.

Nie myśląc więc wiele, podjechaliśmy metrem do Filharmonii i u przemiłej Pani w kasie dowiedzieliśmy się, że można jeszcze kupić bilety z najtańszej kategorii – te z tyłu Orkiestry, no i te na samej górze, czyli „pod sufitem”. Stwierdziliśmy wspólnie z Panią, że biorąc pod uwagę występ Solistki, lepiej siedzieć na górze, niż z tyłu i kupiliśmy 2 bilety, myśląc sobie, że pieniądze niewielkie, więc jeśli przyjdzie nam się rozczarować, to bardzo cierpieć nie będziemy.

Wieczorem, z godzinnym wyprzedzeniem, przyjechaliśmy do Filharmonii Berlińskiej, żeby mieć chwilę czasu aby ją obejrzeć. Z zewnątrz nie prezentuje się zbyt imponująco, typowy modernizm budowlany z początku lat sześćdziesiątych. Również w środku oczarowani nią nie byliśmy, tak, że nawet zaczęliśmy trochę marudzić, a to że na podłodze linoleum, a to, że mało przytulnie, bo wszędzie nieestetyczny beton i ślady wieloletniej eksploatacji. W końcu poszliśmy na nasze miejsca i musimy przyznać, że Pani w kasie nie kłamała, wyżej chyba już nie można było „wylądować”, byliśmy na jakimś piątym piętrze w stosunku do położonej prawie centralnie sceny. Czekając na koncert oglądaliśmy salę. Nasz nastrój zaczął się stopniowo zmieniać, bo zaczęliśmy dostrzegać, z jaką starannością została ta sala zaprojektowana, że jest to miejsce muzyce poświecone. Sufit sali nie miał chyba ani jednego gładkiego miejsca, wszelkie powierzchnie zostały umiejętnie „zaburzone” przez wystające wszędzie elementy, co jak wiadomo likwiduje efekt pogłosu. Widząc, z jaką pieczołowitością przestrzeń ta została ukształtowana i zorganizowana, pomyśleliśmy, że pomimo, iż siedzimy przy samym „niebie”, to jednak jest nadzieja, że doznania muzyczne nas nie rozczarują. I nie pomyliśmy się ani trochę.

Koncert rozpoczął się od Nocturnów Claude’a Debussy. I wtedy do nas dotarło, że jest to miejsce dla słuchania muzyki wyjątkowe. Zrozumieliśmy, że w Filharmonii Berlińskiej, jeśli nie zależy nam na tym aby dobrze widzieć scenę, to fakt gdzie siedzimy, nie ma wielkiego znaczenia. Dźwięk jest niebiańsko fantastyczny w każdym miejscu.

Pierwsza część koncertu była wspaniała, ale najlepsze miało dopiero nastąpić. W części drugiej, gdy zabrzmiała Symfonia numer 6 zwana „Patetyczną” Piotra Czajkowskiego, poczuliśmy jakbyśmy się przenieśli do… innego miejsca. Magia. Po prostu miało się ciarki na całym ciele. Niesamowite przeżycie. Chyba pierwszy raz w życiu mieliśmy oboje poczucie całkowitego zatopienia, zagubienia w muzyce. Wrażenie cudowne, z niczym nie porównywalne. Nie lubimy wielkich słów, ale wtedy, tam na jaskółce Berlińskiej Filharmonii, poczuliśmy dotknięcie …absolutu? Nie wiemy, co to, było, ale to było niewiarygodnie piękne….

Kiedy Orkiestra umilkła, trudno było uwierzyć, że to już koniec i że trzeba wstać i zejść te kilka pięter do szatni. Jeśli każdy koncert w Filharmonii Berlińskiej jest na tak wysokim poziomie, to możemy tylko pozazdrościć Berlińczykom, że mają na co dzień możliwość uczestniczenia w takich wydarzeniach.


Wywiad Christianem Thielemannem w Filharmonii Berlińskiej.


  • Nie znaleziono komentarzy
Zamieszczanie komentarzy wymaga zalogowania. Jako niezarejestrowany możesz skorzystać z Księgi Gości / Visitors may leave their comments in the Guest Book

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ich stosowanie na stronach opera.info.pl Czytaj więcej…

Rozumiem i akceptuję

To My

Szanowni Państwo,

W związku z wprowadzeniem nowych regulacji w polskim prawie, jesteśmy zobowiązani poinformować Państwa jako Czytelników i Uzytkowników serwisu opera.info.pl, że nasze strony wykorzystują technologię plików cookies (po polsku "ciasteczek"), podobnie jak praktycznie wszystkie inne serwisy internetowe na świecie.

Informacje zapisane za pomocą cookies są wykorzystywane w celach statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych preferencji naszych Użytkowników. Stosowanie cookies jest niezbędne, aby serwis opera.info.pl mógł dostarczać treści i funkcjonalności w zaprojektowanym zakresie. Każdy Czytelnik lub Użytkownik opera.info.pl może zmienić ustawienia dotyczące technologii cookies, dostosowując konfigurację programu internetowego, za pomocą którego korzysta z zasobów internetu, do własnych wymagań. Dla ułatwienia podajemy poniżej adresy stron interentowych, z których możecie Państwo dowiedzieć się jak modyfikuje się ustawienia w przeglądarkach, z których zazwyczaj korzystacie:

Firefox - włączanie i wyłączanie obsługi ciasteczek;

Internet Explorer - resetowanie ustawień programu Internet Explorer;

Chrome - zarządzanie plikami cookie i danymi stron;

Opera - ciasteczka;

Safari - manage cookies;

Korzystanie przez Państwa z serwisu internetowego opera.info.pl (zgodnie z naszą Polityką prywatności) oznacza, że wyrażają Państwo zgodę aby cookies były zapisywane w pamięci wykorzystywanego przez Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami Państwa przeglądarki.

Beata i Michał opera.info.pl

 

gb bigThis is information about cookies technology being used by opera.info.pl You always may change your settings. If you continue without it we'll assume that you accept all cookies on our website :)