opera.info.plSzanowni Państwo,

Uprzejmie informujemy, że podjęliśmy decyzję o zamknięciu serwisu opera.info.pl w dotychczasowej formule. Po trzech latach naszej intensywnej pracy nad stworzeniem wortalu społecznościowego  poświęconego sztuce operowej, uznaliśmy ten projekt za niemożliwy do zrealizowania. Z przykrością stwierdzamy, że nie udało nam się przekonać naszych czytelników do podjęcia wysiłku współtworzenia treści publikowanych na opera.info.pl  Tylko garstka entuzjastów opery wsparła nasze starania, pisząc teksty, publikując komentarze i dzieląc się z innymi cennymi informacjami.  Wszystkim naszym współautorom oraz sympatykom opera.info.pl z całego serca dziękujemy.  Bez Państwa wsparcia, niniejszy tekst zostałby opublikowany znacznie wcześniej.

Szanowni Państwo,

Jest naszym zamiarem, aby strona internetowa opera.info.pl, w niedalekiej przyszłości powróciła w nowej formie do swoich czytelników. Nadal będzie to przedsięwzięcie czysto hobbistyczne, ale o innym charakterze i innych rozmiarach. Zasadniczy cel, nie ulegnie jednak zmianie. W dalszym ciągu będziemy opowiadać o operze, która bardzo potrzebuje wsparcia jej miłośników.

Jeszcze raz dziękujemy wszystkim sympatykom opera.info.pl za uwagę, którą poświęciliście Państwo naszemu przedsięwzięciu.

Serdecznie Wszystkich Państwa pozdrawiamy,

Beata i Michał Olszewscy
opera.info.pl - 11/05/2015

Jeśli chcecie przesłać nam Państwo wiadomość, prosimy o skorzystanie z formularza kontaktowego. Dziękujemy :)

 

Jednocześnie informujemy, że nadal aktywny jest profil opera.info.pl w serwisie społecznościowym Facebook.

opera228

 

 

 

Wiadomości

Relacje ze Świata

"Król Roger" w Bostonie

Wersja angielska
gb big
Autorka: Gabriela Harvey
Tłumaczenie: Ewa
Mariusz Kwiecień zdjęcie opublikowane dzięki uprzejmości Mariusza Kwietnia
Kliknij, aby powiększyć / Click to magnify
Gabriela Harvey

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam tę operę było to we Wrocławiu w kwietniu 2014 roku. Wtedy reżyserował ją Mariusz Treliński, teraz (sic!) znany z "Jolanty” i „Zamku Sinobrodego", dyrygowała Ewa Michnik, zaś  Mariusz Godlewski był Królem Rogerem. Tytułowy bohater to postać historyczna z 12 wieku, król Roger II, ale fabuła nawiązuje do "Bachantek” Eurypidesa. Jarosław Iwaszkiewicz, daleki kuzyn Szymanowskiego,  i sam Karol Szymanowski wspólnie stworzyli libretto. Inspiracja przyszła po podróży, którą odbyli razem do Sycylii i Afryki Północnej w 1914 roku.

W Bostonie, inny Mariusz, tym razem Kwiecień, śpiewał barytonową partię Króla Rogera.  W pozostałych głównych rolach wystąpili: Olga Pasiecznik (sopran) jako Roxanna, Yvonne Naef (mezzosopran) Deaconess, Edgras Montvidas (tenor) Pasterz, Rafał Majzner (tenor) Edrisi, Alex Richardson (tenor) solo, Raymond Aceto (bas) Arcybiskup.  Towarzyszyli im: Tanglewood Festival Chorus, chór dziecięcy Boston Voices, Boston Simphonic Orchestra pod dyrekcją znakomitego Charlesa Dutoita.

Przyznam, że uczestnictwo w tym przedstawieniu  okazało się dla mnie nie lada wyzwaniem i wiązało się z perypetiami.  Zima niespotykana od lat, brak miejsca do parkowania i trudność w ogóle, żeby odróżnić parking od ulicy z powodu śniegu powodowały stres. „Co robić?!” – takie zadawałam sobie pytanie od momentu przyjazdu. Na szczęście znajomy zaproponował, że mnie podwiezie. Jesteśmy na miejscu pięć minut przed podniesieniem kurtyny… całe szczęście, że rozpoczęcie  opóźnia się, bo w holu znajduje się wielu podobnych do mnie nieszczęśników, którzy niecierpliwie czekają, aż dotrą do nich parkujący...

Podejrzewam, że podobne problemy mieli z przybyciem członkowie orkiestry i soliści, i tak samo cieszyli się z dodatkowych minut .

Wyznaję, że „Król Roger” na scenie Boston Symphony Orchestra wywarł na mnie ogromne, a nawet wręcz przytłaczające wrażenie.  Myślę, że wiele straciłabym, gdybym  nie znała wcześniej tej opery... (polecam doskonały artykuł wprowadzający http://culture.pl/en/article/king-roger-op46-and-the-clash-of-the-gods i pouczającą interpretację dokonaną przez Mariusza Kwietnia w wywiadzie zamieszczonym na stronie https://www.youtube.com/watch?v=eIHZbtQ-mG4). W koncertowym wykonaniu brakowało dwuznaczności seksualnej i napięcia erotycznego obecnego w  pełnej inscenizacji opery. Aczkolwiek może być to tylko jeden z punktów widzenia. Do dziś to dzieło jest kontrowersyjne i  otwarte na wiele interpretacji. Niektórzy na przykład uważają Pasterza za uosobienie Jezusa Chrystusa ...

Pomimo wersji koncertowej (bez kostiumów, bez scenografii, z zatłoczoną sceną, czasami przytłaczającą orkiestrą) Mariusz Kwiecień, dzięki kontrolowanej intensywności wykonania, ciepłemu, barwnemu barytonowi, doskonałej dykcji, wirtuozerii muzycznej i temperamentowi wybijał się spośród wszystkich wykonawców.  W  arii "Słońce, Słońce! Edrisi!!" (Akt III) widzimy Króla  Rogera wolnego od pęt władzy, człowieka bez pełnej kontroli nad wszystkim (jak w akcie I i II), wydaje się, że teraz w pełni szczęśliwego ... przynajmniej tak myślałem ...  Przez kilka dni towarzyszyło mi to wszędzie!

Olga Pasiecznik znakomicie pokazała ważność Roxanny, zauroczenie  Pasterzem. Jej głos był jasny, w fortissimach wzbijał się  wysoko ponad orkiestrą - nie lada był to wyczyn (raz tylko obawiałam się, że może być przytłoczona przez moc orkiestry).  Była wspaniała w akcie II, gdzie jej bez nieziemskie nuty po prostu odurzały.

Litewski tenor Edgars Mintvidas miał być może największe wyzwanie w tej koncertowej wersji. Trudno przekazać skomplikowaną, czasami powściągliwą, czasami uwodzicielską  i fascynującą osobowość Pasterza, gdy jest się ubranym w smoking...

Jego piękny tenor sprostał wymaganiom tego wieczoru, długich linii wokalnych z wysokimi dźwiękami. Imponujące.

Rafał Majzner został przyćmiony przez wspomnianych wyżej solistów - nie dlatego, że nie był wystarczająco dobrym wokalistą, ale znowu powodu ograniczeń wersji koncertowej. Znaczenie jego roli jako doradcy / powiernika pozostaje jasne i czytelne.

Ta wokalna podróż była wspaniała!

"Towarzysząca" obsada była znakomita - w tym przede wszytkim  Tanglewood Festival Choir  i dzieci  z " Boston Voices" (z dyrygentem Andym Icocheą). Zmierzenie się z językiem polskim nie było łatwe! Brawo!

Charles Dutoit i jego orkiestra „rozmiaru XXL” są widoczny sposób fanami muzyki Szymanowskiego i tej opery!

Jeśli chodzi o napisy w języku angielskim (czytam, piszę i mówię po polsku), uważam, że było zbyt wiele literówek i niejednokrotnie raził niewłaściwy dobór słów (nie robiłam, co prawda notatek, ale...).  Z pewnością nie brakuje doskonałych tłumaczy z polskiego na angielski, którzy mogliby być dostępni dla BSO...

Mam nadzieję, że Mr.G. (http://www.newyorker.com/magazine/2015/03/23/a-fight-at-the-opera) sprowadzi „Króla Rogera” do Metropolitan Opera ... Myślę, że nadszedł czas, by Szymanowski zdobył szacunek i publiczność,  na jakie zasługuje – przecież był, tak uważam, człowiekiem XXI wieku, w miejscu nie do końca dla niego przyjaznym. (Obawiam się, że nadal nie jest rozumiany, a czasami wręcz nieaprobowany w Polsce, ze względu na styl życia, krytykę polskiego prowincjonalizmu, obawę przed czymś nieznanym).

Myślę, że nadszedł czas, aby uznać, że nie jest to już nieznana opera  nieznanego kompozytora! Do tej pory wykonano ją, w dużej mierze dzięki staraniom Mariusza Kwietnia, w Paryżu, Madrycie, Santa Fe, Bilbao (tutaj w nowej produkcji Michała Znanieckiego), w Londynie (http: //www.roh. org.uk/productions/krol-roger-by-kasper-holten) Warszawie i Krakowie. Opera będzie wykonana ponownie  w Londynie w maju tego roku, a w Krakowie (będę tam ...) jesienią.

Nowy Jork będzie następny...

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ich stosowanie na stronach opera.info.pl Czytaj więcej…

Rozumiem i akceptuję

To My

Szanowni Państwo,

W związku z wprowadzeniem nowych regulacji w polskim prawie, jesteśmy zobowiązani poinformować Państwa jako Czytelników i Uzytkowników serwisu opera.info.pl, że nasze strony wykorzystują technologię plików cookies (po polsku "ciasteczek"), podobnie jak praktycznie wszystkie inne serwisy internetowe na świecie.

Informacje zapisane za pomocą cookies są wykorzystywane w celach statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych preferencji naszych Użytkowników. Stosowanie cookies jest niezbędne, aby serwis opera.info.pl mógł dostarczać treści i funkcjonalności w zaprojektowanym zakresie. Każdy Czytelnik lub Użytkownik opera.info.pl może zmienić ustawienia dotyczące technologii cookies, dostosowując konfigurację programu internetowego, za pomocą którego korzysta z zasobów internetu, do własnych wymagań. Dla ułatwienia podajemy poniżej adresy stron interentowych, z których możecie Państwo dowiedzieć się jak modyfikuje się ustawienia w przeglądarkach, z których zazwyczaj korzystacie:

Firefox - włączanie i wyłączanie obsługi ciasteczek;

Internet Explorer - resetowanie ustawień programu Internet Explorer;

Chrome - zarządzanie plikami cookie i danymi stron;

Opera - ciasteczka;

Safari - manage cookies;

Korzystanie przez Państwa z serwisu internetowego opera.info.pl (zgodnie z naszą Polityką prywatności) oznacza, że wyrażają Państwo zgodę aby cookies były zapisywane w pamięci wykorzystywanego przez Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami Państwa przeglądarki.

Beata i Michał opera.info.pl

 

gb bigThis is information about cookies technology being used by opera.info.pl You always may change your settings. If you continue without it we'll assume that you accept all cookies on our website :)