opera.info.plSzanowni Państwo,

Uprzejmie informujemy, że podjęliśmy decyzję o zamknięciu serwisu opera.info.pl w dotychczasowej formule. Po trzech latach naszej intensywnej pracy nad stworzeniem wortalu społecznościowego  poświęconego sztuce operowej, uznaliśmy ten projekt za niemożliwy do zrealizowania. Z przykrością stwierdzamy, że nie udało nam się przekonać naszych czytelników do podjęcia wysiłku współtworzenia treści publikowanych na opera.info.pl  Tylko garstka entuzjastów opery wsparła nasze starania, pisząc teksty, publikując komentarze i dzieląc się z innymi cennymi informacjami.  Wszystkim naszym współautorom oraz sympatykom opera.info.pl z całego serca dziękujemy.  Bez Państwa wsparcia, niniejszy tekst zostałby opublikowany znacznie wcześniej.

Szanowni Państwo,

Jest naszym zamiarem, aby strona internetowa opera.info.pl, w niedalekiej przyszłości powróciła w nowej formie do swoich czytelników. Nadal będzie to przedsięwzięcie czysto hobbistyczne, ale o innym charakterze i innych rozmiarach. Zasadniczy cel, nie ulegnie jednak zmianie. W dalszym ciągu będziemy opowiadać o operze, która bardzo potrzebuje wsparcia jej miłośników.

Jeszcze raz dziękujemy wszystkim sympatykom opera.info.pl za uwagę, którą poświęciliście Państwo naszemu przedsięwzięciu.

Serdecznie Wszystkich Państwa pozdrawiamy,

Beata i Michał Olszewscy
opera.info.pl - 11/05/2015

Jeśli chcecie przesłać nam Państwo wiadomość, prosimy o skorzystanie z formularza kontaktowego. Dziękujemy :)

 

Jednocześnie informujemy, że nadal aktywny jest profil opera.info.pl w serwisie społecznościowym Facebook.

opera228

 

 

 

Ludzie Opery - profile

Ludzie Opery - wywiady

Ludzie Opery - blogi, listy, opowieści...

"Patrzyć w przyszłość przez pryzmat Baroku" - wywiad z Carlo Vistolim

Wywiad w wersji angielskiej Great Britain flag

 

Z Carlo Vistolim, młodym włoskim kontratenorem i wschodzącą gwiazdą muzyki barokowej, rozmawiał Paweł Binek.  Wywiad odbył się 15 listopada tego roku, pomiędzy koncertowymi wykonaniami opery "Tamerlano" Georga Friedricha Haendla w Teatrze Wielkim w Poznaniu podczas czwartego Poznań Baroque Festival.

Carlo Vistoli photo (c) Martin Vandory Innsbrucker Festwochen published by courtesy of Carlo Vistoli
Kliknij aby powiększyć / Click to magnify

Paweł Binek: Jest Pan śpiewakiem operowym obdarzonym raczej rzadkim głosem - kontratenorem. Jaka jest charakterystyka pańskiego głosu i czym różni się on od pozostałych męskich głosów?

Carlo Vistoli: Podczas śpiewu używam rejestru głowowego. Moglibyśmy nazwać go też wzmocnionym falsetem, ponieważ wydobywam go przy użyciu tak zwanej maski, tak jak robią to wszyscy śpiewacy operowi, w celu wzmocnienia dźwięku. Dzięki temu nie musimy używać mikrofonów, żeby publiczność nas słyszała. Taka jest różnica między śpiewem operowym a rozrywkowym. Jako kontratenor oprócz rejestru głowowego używam też rejestru piersiowego przy niskich dźwiękach. Choć muszę zaznaczyć, że nie jest to typowy rejestr klatkowy, tylko mój "normalny" głos, którym śpiewam w ariach i momentach trudniejszych, bardziej intensywnych. Różnica między moim głosem, a pozostałymi głosami jest taka, że ja używam rejestru głosu, którym dysponuje każdy, jednak w specjalny sposób. W przeciwieństwie do pozostałych śpiewaków, poszukuję takich rezonansów, które umożliwią mi śpiewanie najwyższych dźwięków.

Najczęściej możemy usłyszeć kontratenorów w partiach barokowych i współczesnych. W jakim repertuarze Pan występuje?

Nie miałem jeszcze okazji śpiewać muzyki współczesnej, ale prawdę mówiąc bardzo bym chciał. W XX wieku powstało wiele utworów dla kontratenorów i wciąż są komponowane następne, więc mam nadzieję, że kiedyś będę miał okazję wystąpić w takim repertuarze. Zazwyczaj wykonuję muzykę skomponowaną między początkiem XVII wieku a końcem XVIII wieku. Innymi słowy od Monteverdiego, przez dzieła kompozytorów osiemnastowiecznych, po pierwsze opery Mozarta, na przykład "Mitrydates" oraz "Askaniusz w Albie". Główną część mojego repertuaru stanowią dzieła Haendla, Vivaldiego i Porpory, czyli właśnie twórców z połowy XVIII wieku.

Jaką partię chciałby Pan najbardziej zaśpiewać?

Jedną z oper, którą najchętniej bym zaśpiewał jest "Rinaldo" Haendla i mam nadzieję, że kiedyś mi się to uda. Chciałbym także ponownie wystąpić jako Otto w "Koronacji Poppei"  Monteverdiego. Od kiedy zadebiutowałem w niej w Belgradzie w czerwcu tego roku, jest ona tak bliska mojemu sercu, że czekam na okazję by zrobić to ponownie. Najchętniej śpiewałbym ją codziennie! Według mnie to najpiękniejsza z oper, w których wystąpiłem. Rzecz jasna, podoba mi się też wiele innych tytułów spoza mojego repertuaru.

Ccarlo Vistoli - L'Olimpiade (c) Studio Cogliolo published by opera.info.pl by courtesy of Carlo Vistoli
Carlo Vistoli - Dido & Aeneas photo (c) Studio Cogliolo published by opera.info.pl by courtesy of Carlo Vistoli
Kliknij aby powiększyć / Click to magnify

Czy fakt, że jest Pan kontratenorem i specjalizuje się raczej w wąskim repertuarze, ogranicza ilość pańskich występów?

Aktualnie jestem mocno zajęty, więc satysfakcjonuje mnie ilość występów. We Włoszech, gdzie mieszkam, jest trudno o okazje do śpiewania, ponieważ muzyka barokowa jest rzadziej wykonywana. Od kiedy zacząłem śpiewać we Francji, pracuję dużo więcej i intensywniej. Tam też wystąpiłem wcześniej w "Tamerlano", a także często pojawię się w przyszłym roku. Nie czuję, że mam ograniczone możliwości. Jest wiele okazji do śpiewania, jednak głównie poza Włochami.

Jakie są pańskie plany artystyczne?

Po występach w Poznaniu, razem z orkiestrą Les Ambassadeurs i Alexisem Kossenko zagramy w Sofii w Bułgarii (koncert odbył się przez publikacją wywiadu - przyp.red). Następnie wracam do Francji na ostatnie spektakle opery "Helena" Francesca Cavalliego w Rennes pod dyrekcją Leonarda Garcíi Alarcóna, którą na początku miesiąca wykonaliśmy w Nantes. W grudniu wystąpię jako Ptolomeusz w "Juliuszu Cezarze" Haendla w Szanghaju. W przyszłym roku wezmę udział w tournée razem z Le jardin des voix i Williamem Christie.

Szanghaj to dość zaskakujące miejsce.

Tak, dla mnie to też jest niespodzianka. Co prawda jeszcze nie miałem okazji występować w Azji, ale wiem, że jest tam zapotrzebowanie na muzykę barokową. Dotyczy to szczególnie Japonii i najbogatszych miast tego rejonu. Przede mną wystąpiło tam już wiele włoskich zespołów barokowych.

Kontratenorzy wykonują często partie skomponowane dla kastratów, lub nawet kobiet. Czy stanowią one większe wyzwanie niż role napisane dla kontratenorów? Jakie trudności stawia ich interpretacja?

Wszystko zależy od tego jak napisano daną partię. Gdy jest ona przeznaczona dla kontratenora, nie sprawia mi ona dodatkowych problemów. Kompozytorzy osiemnastowieczni rzadko wykorzystywali głos kontratenora w swoich operach, więc zazwyczaj śpiewam partie kastratów. Ogólnie rzecz biorąc, nie sprawiają one większych problemów w porównaniu utworami skomponowanymi dla kontratenorów. Wystarczy, że będą w odpowiedniej dla mnie tessyturze. Z ról kobiecych śpiewałem tylko te en travesti, polegające na odgrywaniu roli męskiej, która głosowo odpowiada skali głosu kontratenora. Partie kobiece są napisane zazwyczaj dość wysoko, więc wymagają kontratenora, który mógłby osiągnąć rejestr mezzosopranu, lub nawet sopranu.

W Poznaniu mogliśmy Pana wysłuchać w tytułowej roli w "Tamerlano" Georga Friedricha Haendla. Jak został Pan zaangażowany do tego spektaklu?

Dyrygent Alexis Kossenko słuchał mnie już wcześniej. Wspólnie wystąpiliśmy podczas koncertu w Poitiers. Kompletował wtedy obsadę do "Tamerlano" i po tym jak zaśpiewałem mu arie z tej opery, postanowił mnie zaangażować. Poza tym poleciła mu mnie Anne Blanchard, dyrektor Festiwalu w Beaune, ponieważ była na konkursie wokalnym w San Marino, który wygrałem. W ten sposób znalazłem się w Poznaniu.

Ile czasu Pan potrzebował, by przygotować się do tej roli?

Arie z "Tamerlano" znałem już wcześniej z konkursów wokalnych. Zwłaszcza ostatnią, A dispetto d'un volto ingrato, która jest jedną z najtrudniejszych arii koloraturowych i służyła mi jako materiał do nauki śpiewu. Pracę nad recytatywami zacząłem w wakacje, równolegle z pracą nad "Heleną" Cavalliego.

Carlo Vistoli photo (c) Studio Cogliolo published by opera.info.pl by courtesy of Carlo Vistoli
Kliknij aby powiększyć / Click to magnify

Fakt, że "Tamerlano" jest wystawiany w Poznaniu w formie koncertowej nasuwa pytanie, jaki rodzaj wykonywania dzieła jest dla śpiewaka łatwiejszy. Koncert, podczas którego nie ma inscenizacji i wymagań reżysera, czy jednak wersja sceniczna?

To zależy. Wersja koncertowa może być dla solisty łatwiejsza, ponieważ może się on bardziej skupić na muzyce, dzięki czemu wykonanie będzie muzycznie klarowniejsze. Ponadto wtedy nie trzeba, choć można, znać partię na pamięć. Wersje sceniczne są bardziej wciągające i mają w sobie więcej energii. Konieczność aktorskiej interpretacji postaci i wynikające z tego zadania są dodatkowym bodźcem dla widzów, ale też dla śpiewaka.

Czy ma Pan jakiś sposób na pełniejsze przedstawienie postaci podczas koncertu? Na przykład specjalne gesty?

Nie, nie robię nic szczególnego. Nawet nie powinno się robić za dużo. Jedynie w recytatywach staram się patrzeć, lub w inny sposób wskazywać postaci, z którymi rozmawiam, tak żeby publiczność wiedziała do kogo się zwracam.

Jednym z celów Poznań Baroque Festival jest patrzeć w przyszłość za pośrednictwem przeszłości.  Co Pan sądzi o tym stwierdzeniu? Czy opera barokowa może być zrozumiana i podziwiana przez współczesnych, czy należy już tylko do przeszłości?

Nie, zdecydowanie nie należy tylko do przeszłości. Myślę, że muzyka barokowa powinna zostać odkryta na nowo i że może być wciąż aktualna, tak jak każda inna twórczość muzyczna z przeszłości. Od kilku dziesięcioleci ma miejsce odkrywanie repertuaru barokowego w uwspółcześnionych wersjach, dzięki czemu jest on ciekawszy i bardziej wciągający dla współczesnych widzów. Myślę, że również w Polsce, tak jak w innych krajach, będzie się wystawiać coraz więcej oper barokowych.

Carlo Vistoli - Spettacolo Castrati photo (c) Studio Cogliolo published by opera.info.pl by courtesy of Carlo Vistoli
Kliknij aby powiększyć / Click to magnify

Jaka jest popularność opery barokowej we Włoszech? Wspomniał Pan już wcześniej, że występuje głównie we Francji.

We Włoszech jest wiele ważnych zespołów wykonujących muzykę barokową i reprezentują one naprawdę wysoki poziom artystyczny. Pracują jednak głównie za granicą. Nie oznacza to jednak, że we Włoszech nie gra się takiego repertuaru. Owszem, opery barokowe są wystawiane, jednak zdecydowanie rzadziej niż we Francji, Anglii, Niemczech czy Austrii.

Chciałem również zapytać o polską i włoską publiczność operową. Mówi się, że Włosi reagują żywiej i bardziej ekspresyjnie wyrażają swoje wrażenia, podczas gdy Polacy są raczej wycofani i spokojniejsi. Jakie są Pańskie wrażenia?

Wczoraj publiczność była bardzo żywa i zaangażowana w spektakl, więc nie odniosłem takiego wrażenia. We Włoszech, zwłaszcza w teatrach o długiej tradycji, może istnieć większa tendencja do krytykowania. Ja osobiście tego nie doświadczyłem, ale wiem, że w teatrach takich jak La Scala zawsze część balkonów doszukuje się szczegółów i precyzji w śpiewie. Gdy się ich nie doczeka, to gwiżdże i buczy na artystów. Co więcej, zazwyczaj nie docenia się inscenizacji, moim zdaniem bardzo pięknych, które odnoszą sukcesy za granicą. Włoska publiczność jest bardzo wymagająca w tym względzie i myślę, że powinna otworzyć się na nowości.

Na koniec chciałbym zapytać o kryzys teatrów operowych we Włoszech. Także w Polsce słyszymy o teatrach, które są zamykane, lub mają poważne problemy finansowe. Spotkałem się z opinią, że muzykowi lepiej jest wyemigrować z Włoch i pracować na przykład w Polsce; nawet jeśli jest to praca mniej prestiżowa i gorzej płatna, to przynajmniej jest i otrzymuje się za nią wynagrodzenie. Czy zaobserwował Pan podobne podejście wśród znanych Panu włoskich muzyków?

Nie znam nikogo, kto przyjechałby pracować w Polsce, ale jest wiele przypadków muzyków, którzy wyjeżdżają z Włoch za pracą. Sytuacja we Włoszech jest krytyczna, wystarczy wspomnieć o problemach Opery w Rzymie. Mam jednak nadzieję, że wkrótce znajdą się odpowiednie środki finansowe na poprawę sytuacji, która dotyczy nie tylko świata opery, ale też muzyki symfonicznej i kameralnej. Jeśli chodzi o kierunki emigracji, wydaje mi się, że w krajach o mniejszych tradycjach operowych, takich jak Polska i inne kraje tej części Europy, jest większe zainteresowanie tą formą sztuki i jej odkrywaniem. Z tego powodu jest większa chęć do finansowania teatrów pomimo kryzysu. Słyszałem od kilku osób, które wyjechały pracować w Europie Środkowo - Wschodniej, że właśnie dzięki krótszej tradycji, finansuje się teatry operowe, by zaspokoić zapotrzebowanie na ten gatunek muzyczny. Z kolei we Włoszech opera jest obecna od tak dawna, że jest czymś oczywistym i wręcz już opatrzonym. Jednak mimo to należy nadal w nią inwestować i rozwijać.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

Wywiad przeprowadził Paweł Binek.

Wszelkie prawa zastrzeżone © Paweł Binek i opera.info.pl

                                                                                                                                                        

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ich stosowanie na stronach opera.info.pl Czytaj więcej…

Rozumiem i akceptuję

To My

Szanowni Państwo,

W związku z wprowadzeniem nowych regulacji w polskim prawie, jesteśmy zobowiązani poinformować Państwa jako Czytelników i Uzytkowników serwisu opera.info.pl, że nasze strony wykorzystują technologię plików cookies (po polsku "ciasteczek"), podobnie jak praktycznie wszystkie inne serwisy internetowe na świecie.

Informacje zapisane za pomocą cookies są wykorzystywane w celach statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych preferencji naszych Użytkowników. Stosowanie cookies jest niezbędne, aby serwis opera.info.pl mógł dostarczać treści i funkcjonalności w zaprojektowanym zakresie. Każdy Czytelnik lub Użytkownik opera.info.pl może zmienić ustawienia dotyczące technologii cookies, dostosowując konfigurację programu internetowego, za pomocą którego korzysta z zasobów internetu, do własnych wymagań. Dla ułatwienia podajemy poniżej adresy stron interentowych, z których możecie Państwo dowiedzieć się jak modyfikuje się ustawienia w przeglądarkach, z których zazwyczaj korzystacie:

Firefox - włączanie i wyłączanie obsługi ciasteczek;

Internet Explorer - resetowanie ustawień programu Internet Explorer;

Chrome - zarządzanie plikami cookie i danymi stron;

Opera - ciasteczka;

Safari - manage cookies;

Korzystanie przez Państwa z serwisu internetowego opera.info.pl (zgodnie z naszą Polityką prywatności) oznacza, że wyrażają Państwo zgodę aby cookies były zapisywane w pamięci wykorzystywanego przez Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami Państwa przeglądarki.

Beata i Michał opera.info.pl

 

gb bigThis is information about cookies technology being used by opera.info.pl You always may change your settings. If you continue without it we'll assume that you accept all cookies on our website :)