opera.info.plSzanowni Państwo,

Uprzejmie informujemy, że podjęliśmy decyzję o zamknięciu serwisu opera.info.pl w dotychczasowej formule. Po trzech latach naszej intensywnej pracy nad stworzeniem wortalu społecznościowego  poświęconego sztuce operowej, uznaliśmy ten projekt za niemożliwy do zrealizowania. Z przykrością stwierdzamy, że nie udało nam się przekonać naszych czytelników do podjęcia wysiłku współtworzenia treści publikowanych na opera.info.pl  Tylko garstka entuzjastów opery wsparła nasze starania, pisząc teksty, publikując komentarze i dzieląc się z innymi cennymi informacjami.  Wszystkim naszym współautorom oraz sympatykom opera.info.pl z całego serca dziękujemy.  Bez Państwa wsparcia, niniejszy tekst zostałby opublikowany znacznie wcześniej.

Szanowni Państwo,

Jest naszym zamiarem, aby strona internetowa opera.info.pl, w niedalekiej przyszłości powróciła w nowej formie do swoich czytelników. Nadal będzie to przedsięwzięcie czysto hobbistyczne, ale o innym charakterze i innych rozmiarach. Zasadniczy cel, nie ulegnie jednak zmianie. W dalszym ciągu będziemy opowiadać o operze, która bardzo potrzebuje wsparcia jej miłośników.

Jeszcze raz dziękujemy wszystkim sympatykom opera.info.pl za uwagę, którą poświęciliście Państwo naszemu przedsięwzięciu.

Serdecznie Wszystkich Państwa pozdrawiamy,

Beata i Michał Olszewscy
opera.info.pl - 11/05/2015

Jeśli chcecie przesłać nam Państwo wiadomość, prosimy o skorzystanie z formularza kontaktowego. Dziękujemy :)

 

Jednocześnie informujemy, że nadal aktywny jest profil opera.info.pl w serwisie społecznościowym Facebook.

opera228

 

 

 

Wiadomości

Felietony

Rigoletto i Lukrecja Borgia, czyli majówka w Deutsche Oper w Berlinie

Autor: Marek Osadnik

Rigoletto Deutsche Oper Berlin photo (c) Bettina Stöß; Kontakt: Tel.:0174-1091971/ 030-39809531 ; bettina(at)moving-moments.de / Stoess(at)Bettigmx.de
Zdjęcie (c) Bettina Stöß;
kliknij, aby powiększyć / click to magnify...

Bliskość Berlina i dobra komunikacja sprawiają, że warto pomyśleć o wypadzie do tego miasta by odwiedzić jedną z działających tam oper. Zdecydowałem się na wizytę w Deutsche Oper by zobaczyć 30 kwietnia nową inscenizację Rigoletta z Andrzejem Dobberem i koncertową Lukrecje Borgię z Edytą Gruberową.

W przypadku Rigoletta postanowiłem nie przygotowywać się pod katem inscenizacji do odbioru tego spektaklu. Nie czytałem żadnych recenzji, ani wywiadów z artystami, nie chciałem się sugerować opiniami krytyki, tylko zwyczajnie dać się zaskoczyć. Tak też się stało. Niestety nie było, to zaskoczenie in plus.  Twórcy spektaklu zrezygnowali z klasycznej prezentacji dzieła Verdiego na rzecz uwspółcześnionej wersji. Na scenie widzimy lustrzane odbicie widowni. Rzędy foteli parteru oraz balkonu zaczynają wypełniać „widzowie”, krzątają się bileterzy sprzedający programy i pomagający w znalezieniu właściwego miejsca. Między dwiema widowniami usytuowana jest orkiestra, która znajduje się na poziomie sceny. Można było odnieść wrażenie, że znajdujemy się nie w operze, a w filharmonii berlińskiej, gdzie właśnie publiczność otacza miejsce gdzie gra orkiestra. Na początku spektaklu pojawia się tytułowy bohater w kostiumie królika. Awanturuje się z „widzami” siedzacymi w pierwszym rzędzie by w końcu brutalnie wyrzucić jednego z nich i zająć jego miejsce. Na scenie pojawia się Książe, który wygląda jak transwestyta (obawiam się, że nie był to zamierzony efekt) i pozostali bohaterowie. „Publiczność” zostaje włączona do przebiegu przedstawienia z czasem stając się pełnoprawnymi jej uczestnikami.

Rigoletto Deutsche Oper Berlin photo (c) Bettina Stöß; Kontakt: Tel.:0174-1091971/ 030-39809531 ; bettina(at)moving-moments.de / Stoess(at)Bettigmx.de
Zdjęcie (c) Bettina Stöß;
kliknij, aby powiększyć / click to magnify...

Mamy więc do czynienia z klasycznym teatralnym lustrem, w którym prawdziwa publiczność może się przeglądać. Niestety, nie jest to pomysł nowy, a im dalej w las tym tylko gorzej. Śpiewacy męczą się na znacznie pomniejszonej scenie, biegają między rzędami widowni i efekt jest taki, że i my zaczynamy niemiłosiernie się męczyć oglądając ich próbę realizowania reżyserskich wskazówek. Inscenizacja ta jest chybiona, nie wnosi żadnej nowej myśli i wydaje się być wtórną próbą zinterpretowania dzieła Verdiego uwspółcześnionym językiem. Jeżeli chodzi o stronę muzyczną, to niestety Andrzej Dobber był tego dnia niedysponowany, co dało się odczuć zwłaszcza w pierwszej części spektaklu. Jemu też chyba najtrudniej było realizować wizje inscenizatora. Niemal czuło się jak organicznie ja odrzuca. Natomiast w drugiej części, gdy absurdalny kostium zamienił na garnitur z minuty na minutę tworzył coraz bardziej przekonująca postać sceniczną, a jego głos zaczynał nabierać dobrze znanego nam blasku.

Słynną arię Cortigiani zaśpiewał ostrożnie, z pewną "naddelikatnością". Przejmujący był finałowy duet z Lucy Crowe kreującą rolę Gildy. Śpiewaczka ta jest obdarzona niezwykłej urody głosem, którym uwiodła berlińską publiczność od pierwszych dźwięków. Chciałoby się może usłyszeć pewniejsze górne ejestry, ale to drobiazg biorąc pod uwagę jej spójna interpretację postaci w warstwie aktorskiej i wokalnej. Totalnym aktorskim rozczarowaniem był odtwórca roli  księcia, koreański tenor Yosep Kang, nieprzekonujący i momentami wręcz bezradny na scenie. Za to nadrabiał popisami wokalnymi. Muszę przyznać, że tak przebojowo zaśpiewanej słynnej arii "La donna e mobile" dawno nie słyszałem. Na wyróżnienie zasługują wykonawcy ról drugoplanowych; demoniczny Sparafucile i uwodzicielska  Magdalena (Albert Passendorfer i Clementine Margaine). Dyrygent – Moritz Gnann bardzo sprawnie i z wyczuciem akompaniował śpiewakom. Rozczarował mnie nieco chór. Zabrakło finezji i siły w dramatyczniejszych momentach spektaklu.

 

Lucrezia Borgia Deutsche Oper Berlin photo (c) Bettina Stöß; Kontakt: Tel.:0174-1091971/ 030-39809531 ; bettina(at)moving-moments.de / StoessBetti(at)gmx.de
Zdjęcie (c) Bettina Stöß;
kliknij, aby powiększyć / click to magnify...

Podsumowując nie był to spektakl z tych wyjątkowych, do których będzie się wracało, szczególnie z powodu inscenizacji, ale dla Caro nome w interpretacji Lucy Crowe, czy brawurowo wykonanego kwartetu, a następnie tercetu z ostatniego aktu, warto było wybrać się do Berlina.

Następnego dnia (1 maja) już od wejścia do gmachu opery dało się wyczuć niezwykłą atmosferę w oczekiwaniu na coś wyjątkowego. Koncertowa Lukrecja Borgia była prezentowana w Berlinie dwukrotnie  - 27 kwietnia i 1 maja. Tytułową rolę kreowała Edyta Gruberowa. Było to moje trzecie spotkanie z tą wybitną artystką. Wcześniej słyszałem ją w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej w Warszawie podczas gali operowej, a także koncertowego wykonania Roberta Devereux. Muszę przyznać, że Jej mistrzostwo, precyzja i talent co raz bardziej mnie zaskakują i oczarowują. Edita Gruberova jest jak przysłowiowe wino.

Lucrezia Borgia Deutsche Oper Berlin photo (c) Bettina Stöß; Kontakt: Tel.:0174-1091971/ 030-39809531 ; bettina(at)moving-moments.de / StoessBetti(at)gmx.de
Zdjęcie (c) Bettina Stöß;
kliknij, aby powiększyć / click to magnify...

W Berlinie każde pojawienie się na estradzie elektryzowało publiczność. Poziom napięcia i wytwarzanej energii pomiędzy artystką i widzami osiągał niewyobrażalny stopień. Rozładowywany był on owacjami o skali spontaniczności jakiej dawno już nie doświadczyłem w operze. Gruberowej, mimo że uczestniczyliśmy w wersji koncertowej, udało się przenieść nas w czasy Lukrecji Borgii i pobudzić nasza wyobraźnię do tego stopnia, że brak dekoracji i kostiumów był niemal niezauważalny. Aktorstwo Gruberowej i przede wszystkim fantastyczna forma wokalna w połączeniu z nieprzerysowaną interpretacją sceniczno-estradową złożyła się na wielką kreację i prawdziwy triumf śpiewaczki. Miała fantastycznych partnerów w osobach tenora Pawlo Breslika (Gennaro) oraz znakomitego, demonicznego barytona Alexa Esposito (Don Alfonso d`Ester). Ten tercet wykonawców to iście światowa czołówka współczesnej wokalistyki. W przypadku tych właśnie artystów mamy do czynienia z idealną symbiozą wokalno-aktorską. Na słowa uznania zasługują również pozostali wykonawcy, a także znakomicie przygotowany chór i orkiestra pod dyrekcją Andrija Yurkevycha.



  • Nie znaleziono komentarzy
Zamieszczanie komentarzy wymaga zalogowania. Jako niezarejestrowany możesz skorzystać z Księgi Gości / Visitors may leave their comments in the Guest Book

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ich stosowanie na stronach opera.info.pl Czytaj więcej…

Rozumiem i akceptuję

To My

Szanowni Państwo,

W związku z wprowadzeniem nowych regulacji w polskim prawie, jesteśmy zobowiązani poinformować Państwa jako Czytelników i Uzytkowników serwisu opera.info.pl, że nasze strony wykorzystują technologię plików cookies (po polsku "ciasteczek"), podobnie jak praktycznie wszystkie inne serwisy internetowe na świecie.

Informacje zapisane za pomocą cookies są wykorzystywane w celach statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych preferencji naszych Użytkowników. Stosowanie cookies jest niezbędne, aby serwis opera.info.pl mógł dostarczać treści i funkcjonalności w zaprojektowanym zakresie. Każdy Czytelnik lub Użytkownik opera.info.pl może zmienić ustawienia dotyczące technologii cookies, dostosowując konfigurację programu internetowego, za pomocą którego korzysta z zasobów internetu, do własnych wymagań. Dla ułatwienia podajemy poniżej adresy stron interentowych, z których możecie Państwo dowiedzieć się jak modyfikuje się ustawienia w przeglądarkach, z których zazwyczaj korzystacie:

Firefox - włączanie i wyłączanie obsługi ciasteczek;

Internet Explorer - resetowanie ustawień programu Internet Explorer;

Chrome - zarządzanie plikami cookie i danymi stron;

Opera - ciasteczka;

Safari - manage cookies;

Korzystanie przez Państwa z serwisu internetowego opera.info.pl (zgodnie z naszą Polityką prywatności) oznacza, że wyrażają Państwo zgodę aby cookies były zapisywane w pamięci wykorzystywanego przez Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami Państwa przeglądarki.

Beata i Michał opera.info.pl

 

gb bigThis is information about cookies technology being used by opera.info.pl You always may change your settings. If you continue without it we'll assume that you accept all cookies on our website :)