opera.info.plSzanowni Państwo,

Uprzejmie informujemy, że podjęliśmy decyzję o zamknięciu serwisu opera.info.pl w dotychczasowej formule. Po trzech latach naszej intensywnej pracy nad stworzeniem wortalu społecznościowego  poświęconego sztuce operowej, uznaliśmy ten projekt za niemożliwy do zrealizowania. Z przykrością stwierdzamy, że nie udało nam się przekonać naszych czytelników do podjęcia wysiłku współtworzenia treści publikowanych na opera.info.pl  Tylko garstka entuzjastów opery wsparła nasze starania, pisząc teksty, publikując komentarze i dzieląc się z innymi cennymi informacjami.  Wszystkim naszym współautorom oraz sympatykom opera.info.pl z całego serca dziękujemy.  Bez Państwa wsparcia, niniejszy tekst zostałby opublikowany znacznie wcześniej.

Szanowni Państwo,

Jest naszym zamiarem, aby strona internetowa opera.info.pl, w niedalekiej przyszłości powróciła w nowej formie do swoich czytelników. Nadal będzie to przedsięwzięcie czysto hobbistyczne, ale o innym charakterze i innych rozmiarach. Zasadniczy cel, nie ulegnie jednak zmianie. W dalszym ciągu będziemy opowiadać o operze, która bardzo potrzebuje wsparcia jej miłośników.

Jeszcze raz dziękujemy wszystkim sympatykom opera.info.pl za uwagę, którą poświęciliście Państwo naszemu przedsięwzięciu.

Serdecznie Wszystkich Państwa pozdrawiamy,

Beata i Michał Olszewscy
opera.info.pl - 11/05/2015

Jeśli chcecie przesłać nam Państwo wiadomość, prosimy o skorzystanie z formularza kontaktowego. Dziękujemy :)

 

Jednocześnie informujemy, że nadal aktywny jest profil opera.info.pl w serwisie społecznościowym Facebook.

opera228

 

 

 

Ludzie Opery - profile

Ludzie Opery - wywiady

Ludzie Opery - blogi, listy, opowieści...

"Dobry dyrygent daje orkiestrze grać" - wywiad z Gabrielem Chmurą

O zmianach w Teatrze Wielkim w Poznaniu, o wystawianiu Wagnera i Mozarta, o granicach modernizacji opery, planach na przyszłość i o tym co czyni dyrygenta wielkim, opowiedział nam Maestro Gabriel Chmura. Zapraszamy do lektury. Beata i Michał Olszewscy

Gabriel Chmura zdjęcie z archiwum Gabriela Chmury opublikowane dzięki uprzejmości Teatru Wielkiego w Poznaniu
Gabriel Chmura
zdjęcie z archiwum Gabriela Chmury
kliknij, aby powiększyć...

Maestro, pamiętamy ten czas, gdy obejmował Pan stanowisko dyrektora artystycznego Teatru Wielkiego w Poznaniu. Wielu naszych czytelników dzieliło się wtedy z nami nadzieją, że zaczyna się lepszy czas dla sztuki operowej w tym mieście. Proszę nam opowiedzieć jak zaczęła się Pana przygoda w Poznaniu?

Pierwszą osobą, która zaproponowała mi objęcie stanowiska dyrektora artystycznego w Teatrze Wielkim w Poznaniu był Michał Znaniecki, który przyszedł do mnie z tym pomysłem, gdy dyrygowałem w Warszawie operą „Faust” w reżyserii Roberta Wilsona. Pojechałem więc do Poznania, gdzie to, co zobaczyłem, nie za bardzo mi się spodobało. Powiedziałem wtedy szczerze Panu Znanieckiemu: „Przykro mi, ale to co ja tu widzę, można by nazwać „chałupą do remontu”. Kiedy zadałem mu serię pytań na temat możliwości przeprowadzenia koniecznych zmian, dostałem bardzo szczere odpowiedzi w rodzaju, „to nie będzie możliwe”, albo „to będzie bardzo trudne”. Nie pozostało mi więc nic innego, jak zasugerować, by na proponowane stanowisko poszukał jednak kogoś innego, może młodszego, który będzie miał więcej siły i determinacji, aby walczyć o niezbędne reformy. Później, gdy otrzymałem podobną propozycję od Renaty Borowskiej, okazało się, że ona, jako właśnie osoba młoda, ma nie tylko podobną do mojej wizję zmian w teatrze, ale również ogromne zasoby energii oraz wolę, żeby pokonać wszelkie trudności. Przede wszystkim podzielała moją niechęć do konserwatyzmu w teatrze operowym. W ten o to sposób Pani Borowska przekonała mnie do podjęcia się roli dyrektora artystycznego w operze w Poznaniu, czego, co muszę podkreślić, w ogóle nie żałuję.

Z tego, co słyszeliśmy, dokonaliście Państwo licznych zmian w sposobach funkcjonowania teatru?

To prawda. Przede wszystkim przeprowadziliśmy zmiany w samej orkiestrze. Mimo pewnych ograniczeń finansowych, pozyskaliśmy wielu nowych muzyków na kluczowe pozycje w zespole. Udało nam się również namówić kilka osób do przejścia na emeryturę, a tych, którzy źle grali, skłonić do odejścia. To ostatnie zresztą nie jest w warunkach polskich łatwe do przeprowadzenia i pytany o różnice w pracy na Zachodzie i u nas, wskazuję właśnie na ten problem. Na świecie, aby przekonać się że muzyk jest przygotowany do pracy, prosi się go, aby zagrał wskazany mu fragment partytury. Jeśli nie potrafi, prosi się go, żeby przygotował się na – powiedzmy - za dwa tygodnie. W Polsce zwykle szybko przedstawiany jest druk L4.

Gabriel Chmura zdjęcie (c) Katarzyna Zalewska opublikowane dzięki uprzejmości Teatru Wielkiego w Poznaniu
Gabriel Chmura
zdjęcie (c) Katarzyna Zalewska
kliknij, aby powiększyć...

Niemniej, wiele udało nam się zmienić na lepsze. Przede wszystkim zmieniła się mentalność ludzi pracujących w orkiestrze. Teraz ta orkiestra chce grać, a ci, którzy grają nieco słabiej, ciężko pracują żeby dorównać do najlepszych. Ale zmiany i redukcje dotknęły również inne grupy zawodowe, na przykład śpiewaków, wśród których liczba etatów spadła o jedną trzecią. Prawdę mówiąc, zmiany powinny być głębsze, ale jesteśmy teatrem repertuarowym, gramy pięć razy w tygodniu, więc na razie nie jest to możliwe. Muszę też wspomnieć o tym, że zapraszamy do współpracy coraz lepszych dyrygentów, z którymi dużo pracuję. Jeśli publiczność dostrzega te zmiany i widzi poprawę, to pozostaje nam się tylko z tego cieszyć.

Myślimy, że nie tylko poznańska publiczność dostrzega skalę zmian. My jesteśmy Panu bardzo wdzięczni za wystawienie w Poznaniu „Parsifala” i w przeciwieństwie do wielu osób jesteśmy zachwyceni, że wreszcie w Polsce można posłuchać arcydzieła Wagnera dobrze zagranego i zupełnie przyzwoicie zaśpiewanego. Stał się w pewnym sensie cud, bo wydawało się, że w naszych teatrach operowych nie jest to w ogóle możliwe. I mówimy to, mimo naszych zastrzeżeń do samej inscenizacji, która wydała nam się nie do końca przemyślana.

Powiem Państwu, że ja bardzo kocham Wagnera i choć tak naprawdę nie wiem jak długo pozostanę w Poznaniu, to mogę już dziś powiedzieć, że „Parsifal” nie będzie jedyną operą Wagnera, którą tam zrobię. Kiedy rozmawiałem z Panią Dyrektor pierwszy raz o wystawieniu Wagnera, od razu zastrzegłem, że to nie może wyjść tanio, bo ja nie widzę w Polsce nikogo, kto mógłby zaśpiewać główne partie. Kiedy określiłem rząd wielkości środków, które ta produkcja może pochłonąć, Pani Borowska powiedziała tak: „Wiesz, ja tych pieniędzy teraz nie mam, ale ja je zdobędę”. I muszę przyznać, że jest ona pod tym względem niezwykle skuteczna. I teraz naturalnie można dyskutować, czy inscenizacja była udana, lub czy któryś ze śpiewaków nie ma nadmiernego wibrato, ale całość poznańskiego „Parsifala” jest muzycznie bardzo udana i całkiem przyzwoicie zaśpiewana. Oczywiście, można sobie wyobrazić występ wybitniejszych śpiewaków. Z jednym nawet rozmawialiśmy, ale okazało się, że teatru nie byłoby stać nawet na połowę jego zwykłej stawki. Mieliśmy jednak szczęście, bo śpiewania Parsifala podjął się Thomas Mohr, który robi to świetnie, znakomicie frazując i bardzo kulturalnie artykułując tekst.

Gabriel Chmura zdjęcie (c) Katarzyna Zalewska opublikowane dzięki uprzejmości Teatru Wielkiego w Poznaniu
Gabriel Chmura
zdjęcie (c) Katarzyna Zalewska
kliknij, aby powiększyć... 

Przez większą część spektaklu pięknie śpiewał również Mario Klein, który jednak nie wytrzymał kondycyjnie i w trzecim akcie miał wyraźne chwile słabości.

Młodzi śpiewacy muszą się nauczyć rozkładania sił na cały spektakl. Klein pokazał wszystko, na co go stać w akcie pierwszym, a potem było … jak było. To częsty błąd niedoświadczonych śpiewaków.

Przez wiele lat pracował Pan w teatrach operowych na Zachodzie. Jakie są Pańskim zdaniem podstawowe różnice w sposobach ich funkcjonowania w porównaniu z teatrami polskimi?  

W Polsce jest ogromna różnica między poziomem, jaki prezentują teatry dramatyczne i teatry operowe. Jak zacząłem, po bardzo długiej przerwie przyjeżdżać do Polski, byłem zachwycony poziomem artystycznym teatrów dramatycznych. Prawie codziennie byłem na jakimś świetnym przedstawieniu. Tymczasem w teatrach operowych ciągle oglądałem przestarzałe i nudne spektakle. Na szczęście od „czasów Trelińskiego” wiele rzeczy zostało poprawionych, choć nadal mało do Polski dociera z tego, co dzieje się od dwudziestu lat w operach niemieckich. Słaba jest tendencja do modernizowania przedstawień operowych. Najlepszy przykład to nasz „Parsifal”, nazwany kontrowersyjnym, w sytuacji, gdy na scenie tak naprawdę nic się nie stało – nikt na nikogo nie siusiał i nie było przysłowiowych „gołych piersi”. Było to bardzo przyzwoite przedstawienie, choć rzeczywiście daliśmy szansę reżyserom, którzy nigdy wcześniej nie pracowali przy operze. Był to ów „Hotel Pro Forma”, który tak zachwycił dyrektora brukselskiej La Monnaie, że ten zaproponował im inscenizację trzech oper Musorgskiego. Można więc powiedzieć, że mieliśmy nosa, również do Pippo Delbono…

Czytaj więcej: "Dobry dyrygent daje orkiestrze grać" - wywiad z...

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ich stosowanie na stronach opera.info.pl Czytaj więcej…

Rozumiem i akceptuję

To My

Szanowni Państwo,

W związku z wprowadzeniem nowych regulacji w polskim prawie, jesteśmy zobowiązani poinformować Państwa jako Czytelników i Uzytkowników serwisu opera.info.pl, że nasze strony wykorzystują technologię plików cookies (po polsku "ciasteczek"), podobnie jak praktycznie wszystkie inne serwisy internetowe na świecie.

Informacje zapisane za pomocą cookies są wykorzystywane w celach statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych preferencji naszych Użytkowników. Stosowanie cookies jest niezbędne, aby serwis opera.info.pl mógł dostarczać treści i funkcjonalności w zaprojektowanym zakresie. Każdy Czytelnik lub Użytkownik opera.info.pl może zmienić ustawienia dotyczące technologii cookies, dostosowując konfigurację programu internetowego, za pomocą którego korzysta z zasobów internetu, do własnych wymagań. Dla ułatwienia podajemy poniżej adresy stron interentowych, z których możecie Państwo dowiedzieć się jak modyfikuje się ustawienia w przeglądarkach, z których zazwyczaj korzystacie:

Firefox - włączanie i wyłączanie obsługi ciasteczek;

Internet Explorer - resetowanie ustawień programu Internet Explorer;

Chrome - zarządzanie plikami cookie i danymi stron;

Opera - ciasteczka;

Safari - manage cookies;

Korzystanie przez Państwa z serwisu internetowego opera.info.pl (zgodnie z naszą Polityką prywatności) oznacza, że wyrażają Państwo zgodę aby cookies były zapisywane w pamięci wykorzystywanego przez Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami Państwa przeglądarki.

Beata i Michał opera.info.pl

 

gb bigThis is information about cookies technology being used by opera.info.pl You always may change your settings. If you continue without it we'll assume that you accept all cookies on our website :)