opera.info.plSzanowni Państwo,

Uprzejmie informujemy, że podjęliśmy decyzję o zamknięciu serwisu opera.info.pl w dotychczasowej formule. Po trzech latach naszej intensywnej pracy nad stworzeniem wortalu społecznościowego  poświęconego sztuce operowej, uznaliśmy ten projekt za niemożliwy do zrealizowania. Z przykrością stwierdzamy, że nie udało nam się przekonać naszych czytelników do podjęcia wysiłku współtworzenia treści publikowanych na opera.info.pl  Tylko garstka entuzjastów opery wsparła nasze starania, pisząc teksty, publikując komentarze i dzieląc się z innymi cennymi informacjami.  Wszystkim naszym współautorom oraz sympatykom opera.info.pl z całego serca dziękujemy.  Bez Państwa wsparcia, niniejszy tekst zostałby opublikowany znacznie wcześniej.

Szanowni Państwo,

Jest naszym zamiarem, aby strona internetowa opera.info.pl, w niedalekiej przyszłości powróciła w nowej formie do swoich czytelników. Nadal będzie to przedsięwzięcie czysto hobbistyczne, ale o innym charakterze i innych rozmiarach. Zasadniczy cel, nie ulegnie jednak zmianie. W dalszym ciągu będziemy opowiadać o operze, która bardzo potrzebuje wsparcia jej miłośników.

Jeszcze raz dziękujemy wszystkim sympatykom opera.info.pl za uwagę, którą poświęciliście Państwo naszemu przedsięwzięciu.

Serdecznie Wszystkich Państwa pozdrawiamy,

Beata i Michał Olszewscy
opera.info.pl - 11/05/2015

Jeśli chcecie przesłać nam Państwo wiadomość, prosimy o skorzystanie z formularza kontaktowego. Dziękujemy :)

 

Jednocześnie informujemy, że nadal aktywny jest profil opera.info.pl w serwisie społecznościowym Facebook.

opera228

 

 

 

Teksty - sylwetki

Teksty - omówienia

Jolanta Bibel i Krzysztof Bednarek

Autor: Marcin Maria Bogusławski

Jolanta Bibel i Krzysztof Bednarek zdjęcie (c) Juliusza Multarzyńskiego opublikowane dzięki uprzejmości Jolanty Bibel i Krzysztofa Bednarka
Zdjęcie (c) Juliusza Multarzyńskiego; kliknij, aby powiększyć...
Marcin Maria Bogusławski

Sierpień należy obok maja do moich ukochanych miesięcy w roku. Po bujnym rozkwicie życia przynosi melancholijną tęsknotę, którą nabrzmiewa gorące od słońca powietrze przełamywane specyficznym, głębokim chłodem wieczorów od lat kojarzących mi się z zapachem maciejki.

Wiele lat wieczory sierpnia spędzałem w Szczecinie i w jego okolicach. Poza spokojem, zielenią, zapachem wody sierpnie kojarzą mi się przede wszystkim muzycznie. Warcisław Kunc dbał bowiem o to, by Szczecin był w dobie wakacji ważnym miejscem na muzycznej mapie Polski. Gdy przeczytałem w Dzienniku Łódzkim, że powołano Go na Dyrektora Artystycznego łódzkiego Teatru Wielkiego serce zabiło mi żywiej, a wspomnienia wróciły…

Zwłaszcza wspomnienia wieczoru, który z rodzicami spędzałem na Verdiowskim Trubadurze. Zanosiło się wtedy na burzę, ale deszcz szczęśliwie nas ominął. Spokojnie usiedliśmy na ławce, na kolanach rozłożyliśmy pled i czekaliśmy w skupieniu na pierwsze dźwięki, które rozlały się po zamkowym dziedzińcu.

O Trubadurze napisano wiele – o zagmatwanym i nielogicznym libretcie, o problemie z odpowiednią obsadą. Sam trzymam się złotej reguły Enrica Caruso, że Trubadura obsadzić jest łatwo, wystarczy czterech najlepszych śpiewaków świata. Wiadomo, upodobania i rankingi są z natury kontrowersyjne (dowodem niech będą ostatnie zestawienia promowane przez BBC). W każdym razie wspomnienia z tamtego spektaklu jak najbardziej zalecenie Carusa wypełniają.

Trudno wymarzyć sobie lepszą scenografię dla Trubadura niż zamkowy dziedziniec. W scenerię wkomponowano proste stroje, charakteryzujące bohaterów poprzez kolor. Manrica skojarzono z niebieskim, Azucenę z czerwienią, Lunę z czernią, Leonorę zaś z bielą (przynajmniej w pierwszym akcie, tutaj moja pamięć jest nieco niepewna).

Trudno wyobrazić sobie również kwartet tak wspaniale zestrojonych solistów. Szlachetny, metaliczny sopran Barbary Kubiak, jasny, podobny w barwie do Sherilla Milesa baryton Włodzimierza Skalskiego i dwóje łódzkich solistów: Jolanta Bibel oraz Krzysztof Bednarek. Słyszałem ich wtedy po raz pierwszy, a wrażenie, jakie na mnie zrobili trwało długo. Było tak silne, że do dziś pamiętam radość, jaką wywołało usłyszenie Ich w łódzkim Teatrze i każde kolejne przedstawienie, w jakim dane mi było Ich widzieć i słyszeć.

***

Jolanta Bibel zdjęcie (c) Juliusza Multarzyńskiego opublikowane dzięki uprzejmości Jolanty Bibel i Krzysztofa Bednarka
Zdjęcie (c) Juliusza Multarzyńskiego;
kliknij, aby powiększyć...

O Jolancie Bibel napisałem kiedyś, nazywając Ją łódzką królową mezzosopranów. Podtrzymuję tę opinię, bo nie ma w tym określeniu cienia przesady. Myślę wręcz, że jest ono za skromne, atoli autentycznych dramatycznych mezzosopranów, ujmujących zarówno wokalnym warsztatem, muzykalnością, jak i szlachetną, ciemną barwą głosu było w ostatnim półwieczu niewiele (skojarzenie najbardziej oczywiste do Jelena Obrazcowa, ale Bibel stoi w jednym szeregu także z Eleną Cernei i Oralią Dominguez).

Głos Bibel jest instrumentem niezwykłym. W barwie przypomina mi odcienie włoskiego orzecha przechodzące od barw pastelowych do głębokich tonów rejestru piersiowego, Maestra włada nim z prawdziwą swobodą – piękne legata, precyzyjna artykulacja i intonacja, bogactwo odcieni, właściwe appoggio pozwalające prowadzić głos tak, by nigdy się nie przewężał i w drodze po dźwiękach nie potrzebował podpórek. Do tego szlachetna, muzykalna powściągliwość, pozwalająca nie przerysowywać i nie przedramatyzowywać wykonywanych partii, a także zmysł sceniczny pozwalający budować postacie o bardzo różnym charakterze.
***
Krzysztof Bednarek ujmował mnie zawsze komplementarnością głosu i działań scenicznych. Budowane przez Niego postaci były wiarygodne i głosowo, i aktorsko. Prawdziwą radością było słuchać, jak Jego głos zmienia się i dojrzewa. W barwie jasny, od pogodnych żółcieni słonecznika po głęboką zieleń limonki nabierał ciemności i głębi przekształcając z tenore spinto w stronę tenore di forza. Przy tym jest to głos typowo włoski, nie ma w nim tembrów barytonowych, właściwych dla heldentenorów.

O ile mezzosopran Bibel kojarzył mi się zawsze z wezbraną rzeką, o tyle głos Bednarka był jak głowica kolumny: skupiony, precyzyjny dźwięk wieńczący słup powietrza, nad którym Śpiewak doskonale panował realizując ze swobodą najtrudniejsze meandry partii. Po wielokroć bałem się w operze słuchając, jak śpiewak kluczy, stosuje uniki, na przedstawieniach Krzysztofa Bednarka zawsze czułem się spokojny.

***
I Bibel, i Bednarek wyśpiewali na scenach i estradach ogromny repertuar. Za swoje oddanie sztuce i artystyczną rangę występów byli też wielokrotnie honorowani. Od teatralnych Masek, przez Nagrodę Miasta Zgierza dla Jolanty Bibel, po ministerialne medale Gloria Artis. Mam w pamięci wiele ich występów.

Krzysztof Bednarek zdjęcie (c) Juliusza Multarzyńskiego opublikowane dzięki uprzejmości Jolanty Bibel i Krzysztofa Bednarka
Zdjęcie (c) Juliusza Multarzyńskiego;
kliknij, aby powiększyć...

Ze szczególną pieczołowitością przechowuję wspomnienia z Carmeny, w której tworzyli duet doskonały, taki, który spokojnie zakosić mógł spektakle grane w Wiedniach, Mediolanach i New Yorkach. Ze szczególnym sentymentem wspominam także Aidy. Radames Bednarka cieszył szlachetnością frazy, dostojnością wojownika i namiętnością kochanka. Amneris Bibel zaś ujmowała nie tylko królewską wyniosłością, ale przede wszystkim ludzką głębią osoby o zranionych uczuciach. Kto dziś jest w stanie śpiewać tę partię tak, jak Bibel – może Jelena Zaremba i Stephanie Blythe? Z solowych wspomnieć żywo zapisały mi się w pamięci Falstaff i Opowieści Hoffmanna. Kapitalna, rubaszna, ale nie groteskowa Quickly Bibel (moje ukochane reverenza mam w uszach do dziś, pospołu z Oralią Dominguez) i wstrząsający w szczerości Hoffmann Bednarka.

Zacząłem mój wpis od opisu sierpnia i okoliczności spektaklu. Bliska jest mi bowiem estetyka, która nie mówi o intelektualnym obcowaniu ze sztuką, ale o cielesnym byciu w otoczeniu, które oddziałuje na człowieka swoim charakterem, atmosferą. Wywołane emocje, wszystkie doznania cielesne powodują, że otoczenie to się w nas uobecnia – jego emocje kreują nas, a my kreujemy emocje miejsca.

Bibel i Bednarek posiedli tajemnicę kreowania atmosfery miejsca. Albowiem nawet wtedy, gdy nie sprzyjały im okoliczności scenograficzne, nawet wtedy, gdy – jak Hoffmann – rolą pomyślana była „od pulpitu” potrafili zaangażować mnie jako widza-i-słuchacza i pozostawiali z wykreowanymi emocjami na długi czas. Dziś, gdy myślę o swoich marzeniach wiem, że Bibel jest moją wymarzoną Dalilą. Bednarek zaś Otellem – chciałbym usłyszeć Go w tej roli teraz, na jubileusz, gdy Jego głos nabrał większej mocy i ciemniejszych odcieni niż wtedy, gdy z takim mistrzostwem i pokorą podjął tę partię w Warszawie.

Jestem także szczęśliwcem – mogę cieszyć się ofiarowanymi mi nagraniami, choć ilekroć ich słucham „klnę w duchu”, że nie można ich znaleźć na sklepowych półkach obok płyt innych gwiazd opery. Szczęśliwie można Ich posłuchać na Youtube. Załączam tedy kilka linków:

G. Verdi - Aria Azuceny z op. IL Trovatore

P. Mascagni - Aria Santuzzy z op. Cavalleria Rusticana

F. Cilea - Adriana Lecouvreur

G.Bizet Carmen aria Don Jose

"Cisza Dokoła..." aria Stefana z III aktu opery "Straszny Dwór

Autor: Marcin Maria Bogusławski

 

  • Przeczytałem tekst i przesłuchałem załączone fragmenty. Przyznaję, że zrobił na mnie wielkie wrażenie Krzysztof Bednarek w Carmen i w Strasznym Dworze. Z pewnością posłucham go jeszcze na Youtube bo naprawdę warto. Dzięki za te informacje.

    0
Zamieszczanie komentarzy wymaga zalogowania. Jako niezarejestrowany możesz skorzystać z Księgi Gości / Visitors may leave their comments in the Guest Book

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ich stosowanie na stronach opera.info.pl Czytaj więcej…

Rozumiem i akceptuję

To My

Szanowni Państwo,

W związku z wprowadzeniem nowych regulacji w polskim prawie, jesteśmy zobowiązani poinformować Państwa jako Czytelników i Uzytkowników serwisu opera.info.pl, że nasze strony wykorzystują technologię plików cookies (po polsku "ciasteczek"), podobnie jak praktycznie wszystkie inne serwisy internetowe na świecie.

Informacje zapisane za pomocą cookies są wykorzystywane w celach statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych preferencji naszych Użytkowników. Stosowanie cookies jest niezbędne, aby serwis opera.info.pl mógł dostarczać treści i funkcjonalności w zaprojektowanym zakresie. Każdy Czytelnik lub Użytkownik opera.info.pl może zmienić ustawienia dotyczące technologii cookies, dostosowując konfigurację programu internetowego, za pomocą którego korzysta z zasobów internetu, do własnych wymagań. Dla ułatwienia podajemy poniżej adresy stron interentowych, z których możecie Państwo dowiedzieć się jak modyfikuje się ustawienia w przeglądarkach, z których zazwyczaj korzystacie:

Firefox - włączanie i wyłączanie obsługi ciasteczek;

Internet Explorer - resetowanie ustawień programu Internet Explorer;

Chrome - zarządzanie plikami cookie i danymi stron;

Opera - ciasteczka;

Safari - manage cookies;

Korzystanie przez Państwa z serwisu internetowego opera.info.pl (zgodnie z naszą Polityką prywatności) oznacza, że wyrażają Państwo zgodę aby cookies były zapisywane w pamięci wykorzystywanego przez Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami Państwa przeglądarki.

Beata i Michał opera.info.pl

 

gb bigThis is information about cookies technology being used by opera.info.pl You always may change your settings. If you continue without it we'll assume that you accept all cookies on our website :)