opera.info.plSzanowni Państwo,

Uprzejmie informujemy, że podjęliśmy decyzję o zamknięciu serwisu opera.info.pl w dotychczasowej formule. Po trzech latach naszej intensywnej pracy nad stworzeniem wortalu społecznościowego  poświęconego sztuce operowej, uznaliśmy ten projekt za niemożliwy do zrealizowania. Z przykrością stwierdzamy, że nie udało nam się przekonać naszych czytelników do podjęcia wysiłku współtworzenia treści publikowanych na opera.info.pl  Tylko garstka entuzjastów opery wsparła nasze starania, pisząc teksty, publikując komentarze i dzieląc się z innymi cennymi informacjami.  Wszystkim naszym współautorom oraz sympatykom opera.info.pl z całego serca dziękujemy.  Bez Państwa wsparcia, niniejszy tekst zostałby opublikowany znacznie wcześniej.

Szanowni Państwo,

Jest naszym zamiarem, aby strona internetowa opera.info.pl, w niedalekiej przyszłości powróciła w nowej formie do swoich czytelników. Nadal będzie to przedsięwzięcie czysto hobbistyczne, ale o innym charakterze i innych rozmiarach. Zasadniczy cel, nie ulegnie jednak zmianie. W dalszym ciągu będziemy opowiadać o operze, która bardzo potrzebuje wsparcia jej miłośników.

Jeszcze raz dziękujemy wszystkim sympatykom opera.info.pl za uwagę, którą poświęciliście Państwo naszemu przedsięwzięciu.

Serdecznie Wszystkich Państwa pozdrawiamy,

Beata i Michał Olszewscy
opera.info.pl - 11/05/2015

Jeśli chcecie przesłać nam Państwo wiadomość, prosimy o skorzystanie z formularza kontaktowego. Dziękujemy :)

 

Jednocześnie informujemy, że nadal aktywny jest profil opera.info.pl w serwisie społecznościowym Facebook.

opera228

 

 

 

Wiadomości

Relacje ze Świata

Franco Fagioli il maestro Porpora arias – spotkanie mistrzów

Autorka: Halka GS

Franco Fagioli - Photo from Franco Fagioli's web site by courtesy of Georg Lang from panassus.at
Franco Fagioli
photo from Franco Fagioli's web site
by courtesy of Georg Lang from panassus.at
 

„Tak, to właśnie lubię sobie wyobrażać za każdym razem kiedy zaczynam pracę nad nowymi jego ariami, jakbym był na jego lekcji. Nicolo Porpora „Il Maestro de’cantanti” – nauczyciel całego mnóstwa śpiewaków, włączając Senesina, Caffarellego, Farinellego. Lubię czuć, że ja też jestem jego uczniem. Co za zaszczyt, nawet dzisiaj, wiele lat później…”. Tak pisze we wstępie do swojej najnowszej solowej płyty Franco Fagioli, jeden z najlepszych śpiewaków kontratenorowych dzisiejszych czasów.

Wydana przez francuską firmę Naïve kolejna płyta argentyńskiego kontratenora zawiera dwanaście solowych arii z oper i kantat Nicola Porpory, włoskiego kompozytora z pierwszej połowy 18 wieku, który działał na terenie Włoch a także w innych ważnych ośrodkach europejskich jak Wiedeń, Londyn czy Drezno. Nicolo Porpora miał spory dorobek kompozytorski. Skomponował kilkadziesiąt oper, kantat, oratoriów a także pisał muzykę instrumentalną. Twórczość jego, tak jak i wielu innych, popadła w zapomnienie a sam Porpora zapisał się w historii muzyki przede wszystkim jako znakomity pedagog i wychowawca wielu sławnych śpiewaków. W 1951 roku angielski muzykolog Frank Walker  stwierdził, że Porpora to największy nauczyciel śpiewu wśród kompozytorów i największy kompozytor wśród śpiewaków. Jak uczył, jakie stosował metody, nic nie wiadomo. Nie zachowały się żadne relacje, a historię o jednej kartce z ćwiczeniami dla Caffarellego należy traktować jako bajkę. Po utworach, które komponował dla swoich śpiewaków można się zorientować, że była to nadzwyczajna szkoła śpiewu, a wymagania stawiane wokalistom bardzo wysokie. Tylko ci ze znakomitą techniką i możliwościami głosowymi mogli im sprostać.

Franco Fagioli - Photo from Franco Fagioli's web site by courtesy of Georg Lang from panassus.at
Franco Fagioli
photo from Franco Fagioli's web site
by courtesy of Georg Lang from panassus.at

W dzisiejszych czasach, kiedy znacząco wzrosło zainteresowanie muzyką dawną i pojawiła się moda na wykonywanie i nagrywanie utworów do tej pory nieznanych i zapomnianych, sięgnięto do archiwów i partytury Nicolo Porpory ponownie ujrzały światło dzienne. Tyle tylko, że aby wykonać tą muzykę tak, jak jest napisana, trzeba mistrza, bo niewielu sobie z tym poradzi. A takim mistrzem jest z pewnością Franco Fagioli. Udowodnił to na swojej poprzedniej płycie „Arie dla Caffarellego”, gdzie wyśpiewał w zupełnie nadzwyczajny sposób 11 wirtuozowskich brawurowych arii neapolitańskich kompozytorów, w większości dotąd nieznanych i niewykonywanych. Muzyka Porpory to ten sam nurt muzyczny i czas jej powstania – 18 wiek, w którym dominowała opera neapolitańska z charakterystyczną dla niej formą trzyczęściowej arii da capo, miejscem popisów wokalnych niezliczonej plejady śpiewaczek, śpiewaków a w szczególności kastratów. Ale aria była także miejscem wyrażania uczuć i nastrojów a więc śpiewu  z dużą ekspresją.

21 września tego roku w londyńskiej Sali Wigmore Hall odbył się koncert promujący płytę z utworami Nicola Porpory. Podczas tego wieczoru Franco Fagioli wykonał 8 spośród 12 nagranych arii i dodatkowo na bis jeszcze dwie, w tym znane „Alto Giove” z opery „Polifemo”. Towarzyszyła mu orkiestra Academia Montis Regalis pod dyrekcją Alessandro de Marchi. Słowo „orkiestra” to trochę za dużo, bo na estradzie zespół wystąpił w zmniejszonym, można powiedzieć że podstawowym składzie: pojedyncza obsada kwintetu smyczkowego, dwa oboje i dyrygent przy klawesynie. Zabrakło instrumentów dętych – trąbek, rogów i mojego ulubionego teorbanu, które tak pięknie słychać w nagraniu płytowym. Ale taka jest teraz moda. Akompaniament na koncertach ogranicza się do minimum.

Franco Fagioli - Photo from Franco Fagioli's web site by courtesy of Georg Lang from panassus.at
Franco Fagioli
photo from Franco Fagioli's web site
by courtesy of Georg Lang from panassus.at

Zespól dodatkowo wykonał 4 kompozycje Antonia Vivaldiego – koncerty na smyczki, koncert obojowy i koncert na wiolonczelę. Solistami byli członkowie zespołu: oboista Pier Luigi Fabrietti i wiolonczelistka Giovanna Barbati. Grali świetnie. To jest bardzo dobra orkiestra, specjalizująca się w wykonawstwie muzyki barokowej, o czym mogli się przekonać obecni na koncercie 21 września, delektując się eleganckim stylem gry i kulturą muzyczną ich interpretacji. W tym samym stylu akompaniowali Franco Fagiolemu, który stał się gwiazdą tego wieczoru. Był to jego solowy debiut na wyspach brytyjskich i trzeba to przyznać, bardzo udany. Pomimo, że był to jego czwarty występ z tym programem w ciągu jednego tygodnia, a mnie w pierwszym momencie głos jego wydał się trochę zmęczony, jako artysta dał z siebie wszystko. I zaśpiewał pięknie. Mała sala Wigmore Hall zapewniała mu komfort kameralnego śpiewania, bez nadmiernego forsowania dynamiki głosu, przez co mógł się skupić na kształtowaniu ładnego dźwięku i muzycznej interpretacji.

Muzyka Porpory nie wyróżnia się szczególnie bogatą inwencją melodyczną i skomplikowaną harmonią. Melodii towarzyszy prosty homofoniczny akompaniament. Urody dodają jej wszystkie wymyślone przez Porporę elementy zdobienia: tryle, obiegniki, przednutki, figuracje pasażowe i gamowe, i stosowany z umiarem  efekt messa do voce. Porpora wiedział jak pisać by pokazać urodę i możliwości głosu śpiewaka. Jego kompozycje zawierają wiele fragmentów jakby z katalogu ćwiczeń dla wokalistów o wielkim stopniu trudności. By móc je wykonać potrzebna jest technika wokalna jaką posiada Franco Fagioli. Jego mezzosopranowy głos, o przyjemnej dla ucha barwie, miękki, elastyczny ale dźwięczny, poddaje się wszystkim figurom melodycznym, a technika w koloraturze jest doprowadzona do perfekcji.

Franco Fagioli - Photo from Franco Fagioli's web site by courtesy of Georg Lang from panassus.at
Franco Fagioli
photo from Franco Fagioli's web site
by courtesy of Georg Lang from panassus.at

Warto też zwrócić uwagę na inne elementy jego sztuki wokalnej. Zawsze zachwyca mnie jego legato w głosie czyli płynne przechodzenie z dźwięku na dźwięk (sztuka prawdziwego bel canta!). Nie znam kontratenora, który to robi w taki idealny sposób jak Fagioli. Ile trzeba było włożyć w to pracy aby uzyskać taki efekt! No i ta ekspresja zawarta w jego śpiewie. Mam wrażenie, że Fagioli bardzo starannie odczytuje tekst muzyczny jak i literacki, a wielka muzykalność i świetna znajomość języka włoskiego stwarzają okazję do głębokiej, przemyślanej interpretacji wykonywanych utworów. Efektem tego jest piękne frazowanie, tworzenie nastroju od smutku i melancholii do radosnych i błyskotliwych wokalnych fajerwerków. Takie nasycenie emocjonalne to rzadkość. Aż mi żal czasami, że nie znam dokładnie słów śpiewanych utworów, bo tyle jest emocji w tym głosie. A najpiękniejsze dla mnie są te dźwięki ostatnie – czyli kończące jakąś myśl muzyczną czy frazę. Jeszcze dźwięczne, luźne, położone już bez napięcia, w opadającej dynamice, jeszcze kontrolowane, chociaż ostatnie, dotrzymane do końca pięknym ale już innym głosem. Powiedzenie, że prawdziwą klasę poznaje się po tym jak się kończy a nie zaczyna, jest również adekwatne do wykonań muzycznych a w szczególności wokalnych. Sposób wyśpiewania ostatnich nut świadczy o klasie wokalisty.

Swoim talentem Fagioli wydobył z muzyki Porpory całe jej możliwe piękno. Myślę, że Maestro Porpora byłby zadowolony słuchając jak Franco Fagioli wykonuje jego utwory. A co by powiedział po wysłuchaniu szczególnie jednego fragmentu, arii „Spesso di nubi cinto” z opery „Carlo di Calvo”? Ta aria to pole do brawurowego popisu, ale improwizowana przez śpiewaka kadencja na zakończenie utworu zaparła dech  w piersiach słuchaczom. Prawie półtorej minuty figuracji w rozpiętości prawie 3 oktaw i to niskie zejście poza rejestr mezzosopranowy. Chyba wszyscy po raz pierwszy usłyszeli jak Fagioli  śpiewa barytonem. Po prostu zdumiało i zszokowało nas, a oklaskom nie było końca.

Niektórzy krytycy zarzucają Fagiolemu, że nie ma dużego głosu, a jego niedostatki nadrabia techniką i ekspresją. No cóż, kontratenor dynamiką głosu nigdy nie dorówna mocno postawionym tenorom czy basom. Jeśli wierzyć foniatrom, to kontratenor śpiewa tylko jakimś fragmentem strun głosowych, a jego aparat głosowy funkcjonuje trochę inaczej niż krtań normalnego śpiewaka. Ale tego, tak naprawdę, chyba nikt nie wie. Rosnące zainteresowanie tego rodzaju śpiewem, być może spowoduje badania nad rozwojem i fizjologią takich głosów, bo jest ich coraz więcej i coraz lepszych.

Franco Fagioli - Photo from Franco Fagioli's web site by courtesy of Georg Lang from panassus.at
Franco Fagioli
photo from Franco Fagioli's web site
by courtesy of Georg Lang from panassus.at

Franco Fagioli jest niezwykle utalentowanym śpiewakiem i artystą. Jego muzykalność i kultura muzyczna są na najwyższym poziomie. Nie znajdziemy u niego żadnej przesady, maniery czy „niedociągnięć”. Sposób bycia na estradzie ma opanowany do perfekcji. Jego gesty, uśmiechy, ukłony, spojrzenia rzucane publiczności i wdzięk, podbijają serca wszystkich. Talent muzyczny wsparty urokiem osobistym w połączeniu z ogromną pracowitością (a to słychać w każdym dźwięku) otwierają drzwi do wspaniałej kariery, co potwierdza się na każdym koncercie Fagiolego. Zachwycona i uwiedziona publiczność żegna go zawsze owacją na stojąco, co miało także miejsce w Londynie, a ja też brałam w tym udział.

Wizytę w Wigmore Hall zapamiętam jeszcze z innego powodu. Idąc na koncert, założyłam ulubione wyjściowe pantofle, rozchodzone, wytańczone, więc bezpieczne. W sali było bardzo ciepło, występ trwał trzy godziny, potem stanie i dreptanie w miejscu, i czekanie na spotkanie z artystą. Kiedy wyszłam z budynku po godzinie 23, stwierdziłam, że nie zrobię już żadnego kroku w moich bucikach. Nie będę opisywać zmian anatomicznych jakie zaszły na moich stopach, ale skutkiem tego trzeba było zdjąć buty i wracać do hotelu na boso, co też uczyniłam. Piętnastominutową drogę pokonałam pieszo machając pantoflami w rękach. I nikt na to nie zwrócił uwagi, chociaż w ulicznych barach i ogródkach siedziały tłumy ludzi.

Zawsze coś. Zawsze jakieś niespodzianki. Albo skakanie przez płot w Paryżu, albo bieganie na bosaka po Londynie. „Oj Franek, Franek, co ja się przez Ciebie mam!”.

 

WykrzyknikTen artykuł jest kopią wpisu na blogu. Można go skomentować na trzy sposoby:

- wpisując poniżej swój komentarz; będzie on tylko widoczny tu, ale nie pojawi się na blogu autorki / autora;

- naciskając ten link Zostaw komentarz na blogu autorki i przenosząc się na stronę blogową, gdzie gdzie można opublikować swój komentarz; wpis w komentarzu na blogu nie będzie widoczny jednak pod tym artykułem;

- publikując swój wpis dwa razy, zarówno na blogu, jak i pod tym artykułem; jest to kłopotliwe, ale gwarantuje obecność komentarza w obu miejscach.

Ta zasada dotyczy wszystkich artykułów, które zostały opublikowane dotychczas jako kopie wpisów blogowych.

  • Nie znaleziono komentarzy
Zamieszczanie komentarzy wymaga zalogowania. Jako niezarejestrowany możesz skorzystać z Księgi Gości / Visitors may leave their comments in the Guest Book

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ich stosowanie na stronach opera.info.pl Czytaj więcej…

Rozumiem i akceptuję

To My

Szanowni Państwo,

W związku z wprowadzeniem nowych regulacji w polskim prawie, jesteśmy zobowiązani poinformować Państwa jako Czytelników i Uzytkowników serwisu opera.info.pl, że nasze strony wykorzystują technologię plików cookies (po polsku "ciasteczek"), podobnie jak praktycznie wszystkie inne serwisy internetowe na świecie.

Informacje zapisane za pomocą cookies są wykorzystywane w celach statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych preferencji naszych Użytkowników. Stosowanie cookies jest niezbędne, aby serwis opera.info.pl mógł dostarczać treści i funkcjonalności w zaprojektowanym zakresie. Każdy Czytelnik lub Użytkownik opera.info.pl może zmienić ustawienia dotyczące technologii cookies, dostosowując konfigurację programu internetowego, za pomocą którego korzysta z zasobów internetu, do własnych wymagań. Dla ułatwienia podajemy poniżej adresy stron interentowych, z których możecie Państwo dowiedzieć się jak modyfikuje się ustawienia w przeglądarkach, z których zazwyczaj korzystacie:

Firefox - włączanie i wyłączanie obsługi ciasteczek;

Internet Explorer - resetowanie ustawień programu Internet Explorer;

Chrome - zarządzanie plikami cookie i danymi stron;

Opera - ciasteczka;

Safari - manage cookies;

Korzystanie przez Państwa z serwisu internetowego opera.info.pl (zgodnie z naszą Polityką prywatności) oznacza, że wyrażają Państwo zgodę aby cookies były zapisywane w pamięci wykorzystywanego przez Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami Państwa przeglądarki.

Beata i Michał opera.info.pl

 

gb bigThis is information about cookies technology being used by opera.info.pl You always may change your settings. If you continue without it we'll assume that you accept all cookies on our website :)