opera.info.plSzanowni Państwo,

Uprzejmie informujemy, że podjęliśmy decyzję o zamknięciu serwisu opera.info.pl w dotychczasowej formule. Po trzech latach naszej intensywnej pracy nad stworzeniem wortalu społecznościowego  poświęconego sztuce operowej, uznaliśmy ten projekt za niemożliwy do zrealizowania. Z przykrością stwierdzamy, że nie udało nam się przekonać naszych czytelników do podjęcia wysiłku współtworzenia treści publikowanych na opera.info.pl  Tylko garstka entuzjastów opery wsparła nasze starania, pisząc teksty, publikując komentarze i dzieląc się z innymi cennymi informacjami.  Wszystkim naszym współautorom oraz sympatykom opera.info.pl z całego serca dziękujemy.  Bez Państwa wsparcia, niniejszy tekst zostałby opublikowany znacznie wcześniej.

Szanowni Państwo,

Jest naszym zamiarem, aby strona internetowa opera.info.pl, w niedalekiej przyszłości powróciła w nowej formie do swoich czytelników. Nadal będzie to przedsięwzięcie czysto hobbistyczne, ale o innym charakterze i innych rozmiarach. Zasadniczy cel, nie ulegnie jednak zmianie. W dalszym ciągu będziemy opowiadać o operze, która bardzo potrzebuje wsparcia jej miłośników.

Jeszcze raz dziękujemy wszystkim sympatykom opera.info.pl za uwagę, którą poświęciliście Państwo naszemu przedsięwzięciu.

Serdecznie Wszystkich Państwa pozdrawiamy,

Beata i Michał Olszewscy
opera.info.pl - 11/05/2015

Jeśli chcecie przesłać nam Państwo wiadomość, prosimy o skorzystanie z formularza kontaktowego. Dziękujemy :)

 

Jednocześnie informujemy, że nadal aktywny jest profil opera.info.pl w serwisie społecznościowym Facebook.

opera228

 

 

 

Eksperci debaty

Eksperci opinie

Profesor Ewa Łętowska o "Nosie" Szostakowicza z Metropolitan Opera w Nowym Jorku

my2Transmisja opery "Nos" Dimitrija Szostakowicza z Metropolitan Opera w Nowym Jorku ...nieco nas zmęczyła. Ponieważ taka sytuacja przytrafiła nam się pierwszy raz, że mimo fantastycznej inscenizacji, odczuwaliśmy wielokrotnie dojmującą nudę, postanowiliśmy zapytać eksperta o wrażenia z wczorajszego spektaklu. Nasze pytanie skierowaliśmy do Pani Profesor Ewy Łętowskiej. Oto jaką odpowiedź uzyskaliśmy "na gorąco":

 

Profesor Ewa ŁętowskaDo tej pory nie widziałam "Nosa" na scenie, natomiast dosyć dawno słyszałam złe nagranie, jeszcze radzieckie pod Rożdestwienskim, chyba z lat 70.

Inscenizacja MET w reżyserii Kentridge'a bardzo udana, świetne projekcje, scenografia i ruch sceniczny. Ale muzyka, tu już gorzej. Młody Szostakowicz przegrywa z dojrzałym. Przyznam, że od strony wokalnej "Nos" mnie trochę zmęczył. Nigdy tego nie miałam przy "Katarzynie Izmailowej"... Ale doceniam świetnych, doskonale prowadzonych wykonawców.

 

Nos na stanowisku

Autorka: dr Magdalena Sasin

„The Nose" photo (c) Ken Howard/Metropolitan Opera published by opera.info.pl by courtesy of the Metropolitan Opera
Kliknij, aby powiększyc... / Click to magnify...

Wśród postaci operowych – porzuconych kochanków, pięknych, lecz ubogich panien umierających na suchoty oraz dzielnych obrońców ojczyzny, zmuszonych do ucieczki w trosce o własne życie – bohater dzieła Szostakowicza, petersburski urzędnik, który rozpaczliwie poszukuje zaginionego nosa, jest postacią niewątpliwie komiczną. Jednak zarówno libretto, jak i partytura wyraźnie wskazują, że kompozytor posłużył się tu nie tylko komizmem – sięgnął po groteskę, którą cechuje połączenie elementów przeciwstawnych sobie, często sprzecznych, niejednorodność stylistyczna i obecność absurdu.

Opera Nos powstała w latach 20. XX wieku i była pierwszym dziełem scenicznym w dorobku zaledwie dwudziestokilkuletniego twórcy. Później napisze on jeszcze dramatyczną "Lady Makbet mceńskiego powiatu" i rozpocznie pracę nad operą na podstawie "Graczy" Gogola, ale jego domeną pozostanie muzyka symfoniczna. To ona zapewni mu nieśmiertelność.

W czasie, gdy powstawał "Nos", w Związku Radzieckim panował jeszcze klimat przychylny eksperymentom w sztuce. Trudne lata 30., podczas których Józef Stalin narzucał artystom ideologię socrealizmu i surowo ich z niej rozliczał, miały dopiero nadejść. Na razie młody kompozytor swobodnie sięgał po nowe pomysły muzyczne. W "Nosie" pokazał się jako mistrz ironii i groteski – ułatwiło mu to libretto pełne surrealistycznych scen i zwrotów akcji. Groteskowe jest już zalecenie, by główny bohater śpiewał operowo przez nos.

Paulo Szot (Kovalyov) Andrey Popov (Police Inspector) in Shostakovich's "The Nose" photo (c) Ken Howard/Metropolitan Opera published by opera.info.pl by courtesy of the Metropolitan Opera
Kliknij, aby powiększyć... / Click to magnify...

Pisząc "Nosa", Szostakowicz inspirował się modernizmem awangardystów niemieckich i wiedeńskich – Schönberga, Berga, Hindemitha – oraz bogactwem technik kompozytorskich stosowanych przez Strawińskiego, choć dostrzegalne jest już – mimo jeszcze niewielkiego doświadczenia – jego indywidualne pióro. Kompozytor swobodnie łączy różne style i tonacje, wplata muzyczne cytaty. Do najbardziej oryginalnych fragmentów opery należy wstęp orkiestrowy przed drugą sceną – jeden z pierwszych w historii muzyki utwór przeznaczony wyłącznie na instrumenty perkusyjne (tym oryginalniejszy pomysł, bo są to instrumenty o nieokreślonej wysokości dźwięku, więc trudno na nich zagrać jakąkolwiek melodię). W charakterystyczny sposób traktowane są także partie wokalne: soliści tylko niekiedy śpiewają, częściej mówią, deklamują, szepczą lub krzyczą, w dodatku nierzadko w nietypowych rejestrach.

Jak pisze Piotr Kamiński w swojej książce "Tysiąc i jedna opera": „muzyka ociera łzy, rezygnuje z psychologii, odziera się z resztek »realizmu«, by dać nura w satyrę i parodię, w bezlitosny, żrący humor”. Czy jednak tylko o rozweselenie tu chodzi? Czy kompozytor tak po prostu chce wprawić widza w dobry humor? Szostakowicz, choć młody i niedoświadczony (jeszcze) przez komunistyczny system, nie był jednak nieświadom tego, co się wokół niego dzieje, nie mógł więc nie wykorzystać okazji do przekazania odbiorcom swoich refleksji. Klucz do alegorycznego odczytania dzieła tkwi w czwartym obrazie: wówczas tytułowy Nos pojawia się na scenie w oficjalnym mundurze radcy zwyczajnego – urzędnika o randze wyższej niż ta, którą posiada jego niedawny właściciel. Przesłanie tej sceny jest jasne: w systemie komunistycznym bardziej liczą się pozory niż faktyczna wartość osoby – nawet byle kto, do niedawna zwykły, niesamodzielny nos, może tu zrobić karierę.

Rok po ukończeniu opery dzieło miało swe prawykonanie w wersji koncertowej. Kompozytor żywo się temu sprzeciwiał, twierdząc, że w tej formie utwór straci cały swój muzyczny sens. Faktycznie, muzyka wzbudziła zdziwienie i dezorientację, wywołała też żywy atak ze strony Rosyjskiego Stowarzyszenia Muzyków Proletariackich. Prapremiera sceniczna, która odbyła się w leningradzkim Teatrze Małym w styczniu 1930 roku pod dyrekcją Samuela Samosuda, nie spotkała się z lepszym przyjęciem; recenzje po spektaklu były tak krytyczne, że kompozytor zwrócił się do dyrekcji teatru z prośbą o zdjęcie swego dzieła z afisza. Mimo to było ono grane aż do roku 1931, by potem zniknąć z radzieckich scen na kolejne 40 lat. Rok przed śmiercią Szostakowicza, w 1974, Nos został wystawiony, w obecności kompozytora, przez Moskiewską Operę Kameralną.

W Polsce żaden teatr nie zdecydował się, jak dotąd, na wystawienie "Nosa"; Polacy mogli zapoznać się z tą operą jedynie w 1976 roku, podczas tournée Moskiewskiej Opery Kameralnej. Także na świecie dzieło to nie gości często na scenach; jedną z przyczyn jest na pewno bogata obsada (ponad 80 postaci), która – mimo stosunkowo niewielkiej orkiestry – wymaga zaangażowania dużego aparatu wykonawczego. "Nos" był wystawiany między innymi w Düsseldorfie (1963), Florencji (1964), Berlinie (1969) i Londynie (1973). Premiera amerykańska miała miejsce w 1965 roku w Santa Fe, nowojorska Metropolitan Opera przygotowała swą inscenizację w roku 2010. Obecnie możemy oglądać jej wznowienie. Spektakl w reżyserii Williama Kentridge’a zaskakuje nowatorskimi pomysłami. W scenografii dużą rolę odgrywają projekcje wideo, które wchodzą w interakcję z tym, co dzieje się na scenie. Wykorzystano także archiwalne nagrania ukazujące Szostakowicza przy fortepianie.

 

Dziękujemy Pani dr Magdalenie Sasin za zgodę na publikację tego tekstu. Beata i Michał Olszewscy

____________________________________________________________________

Źródła:
1. Materiały promocyjne The Metropolitan Opera.
2. Materiały przygotowane przez artystów lub ich impresariów.
3. Piotr Kamiński, Tysiąc i jedna opera, t. 1. i 2., Polskie Wydawnictwo Muzyczne SA, Kraków 2008.
4. Lucjan Kydryński, Opera na cały rok. Kalendarium, t. 1. i 2., Polskie Wydawnictwo Muzyczne, Kraków 1989.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ich stosowanie na stronach opera.info.pl Czytaj więcej…

Rozumiem i akceptuję

To My

Szanowni Państwo,

W związku z wprowadzeniem nowych regulacji w polskim prawie, jesteśmy zobowiązani poinformować Państwa jako Czytelników i Uzytkowników serwisu opera.info.pl, że nasze strony wykorzystują technologię plików cookies (po polsku "ciasteczek"), podobnie jak praktycznie wszystkie inne serwisy internetowe na świecie.

Informacje zapisane za pomocą cookies są wykorzystywane w celach statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych preferencji naszych Użytkowników. Stosowanie cookies jest niezbędne, aby serwis opera.info.pl mógł dostarczać treści i funkcjonalności w zaprojektowanym zakresie. Każdy Czytelnik lub Użytkownik opera.info.pl może zmienić ustawienia dotyczące technologii cookies, dostosowując konfigurację programu internetowego, za pomocą którego korzysta z zasobów internetu, do własnych wymagań. Dla ułatwienia podajemy poniżej adresy stron interentowych, z których możecie Państwo dowiedzieć się jak modyfikuje się ustawienia w przeglądarkach, z których zazwyczaj korzystacie:

Firefox - włączanie i wyłączanie obsługi ciasteczek;

Internet Explorer - resetowanie ustawień programu Internet Explorer;

Chrome - zarządzanie plikami cookie i danymi stron;

Opera - ciasteczka;

Safari - manage cookies;

Korzystanie przez Państwa z serwisu internetowego opera.info.pl (zgodnie z naszą Polityką prywatności) oznacza, że wyrażają Państwo zgodę aby cookies były zapisywane w pamięci wykorzystywanego przez Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami Państwa przeglądarki.

Beata i Michał opera.info.pl

 

gb bigThis is information about cookies technology being used by opera.info.pl You always may change your settings. If you continue without it we'll assume that you accept all cookies on our website :)