opera.info.plSzanowni Państwo,

Uprzejmie informujemy, że podjęliśmy decyzję o zamknięciu serwisu opera.info.pl w dotychczasowej formule. Po trzech latach naszej intensywnej pracy nad stworzeniem wortalu społecznościowego  poświęconego sztuce operowej, uznaliśmy ten projekt za niemożliwy do zrealizowania. Z przykrością stwierdzamy, że nie udało nam się przekonać naszych czytelników do podjęcia wysiłku współtworzenia treści publikowanych na opera.info.pl  Tylko garstka entuzjastów opery wsparła nasze starania, pisząc teksty, publikując komentarze i dzieląc się z innymi cennymi informacjami.  Wszystkim naszym współautorom oraz sympatykom opera.info.pl z całego serca dziękujemy.  Bez Państwa wsparcia, niniejszy tekst zostałby opublikowany znacznie wcześniej.

Szanowni Państwo,

Jest naszym zamiarem, aby strona internetowa opera.info.pl, w niedalekiej przyszłości powróciła w nowej formie do swoich czytelników. Nadal będzie to przedsięwzięcie czysto hobbistyczne, ale o innym charakterze i innych rozmiarach. Zasadniczy cel, nie ulegnie jednak zmianie. W dalszym ciągu będziemy opowiadać o operze, która bardzo potrzebuje wsparcia jej miłośników.

Jeszcze raz dziękujemy wszystkim sympatykom opera.info.pl za uwagę, którą poświęciliście Państwo naszemu przedsięwzięciu.

Serdecznie Wszystkich Państwa pozdrawiamy,

Beata i Michał Olszewscy
opera.info.pl - 11/05/2015

Jeśli chcecie przesłać nam Państwo wiadomość, prosimy o skorzystanie z formularza kontaktowego. Dziękujemy :)

 

Jednocześnie informujemy, że nadal aktywny jest profil opera.info.pl w serwisie społecznościowym Facebook.

opera228

 

 

 

Wiadomości

Teatry w Polsce

Opera i Filharmonia Podlaska logo

Opera Podlaska

Aleksandra Kurzak – koncert w Operze i Filharmonii Podlaskiej

Piotr Nędzyński photo (c) Marek Grotowski opublikowane dzięki uprzejmości Opery Wrocławskiej
Piotr Nędzyński
Autor: Piotr Nędzyński
znawca opery i muzyki klasycznej, twórca programu telewizyjnego "Wokół Wielkiej Sceny"
Zdjęcie z serwisu www.aleksandrakurzak.com opublikowane dzięki uprzejmości Aleksandry Kurzak
Aleksandra Kurzak
Zdjęcie z serwisu www.aleksandrakurzak.com
kliknij, aby powiększyć...

 

Nasza największa gwiazda przybyła do Białegostoku prosto z Berlina po dwóch przedstawieniach „Traviaty” Giuseppe Verdiego na scenie Deutsche Oper. W grudniu miała serię występów w partii Małgosi w „Jasiu i Małgosi” Humperdincka w Metropolitan Opera w Nowym Jorku.

Koncert zatytułowany został: „Nadzwyczajna Gala Noworoczna” i odbył się przy wypełnionej sali mimo bardzo drogich jak na polskie stosunki biletów. Sprzedano nawet dodatkowo 150 miejsc, wykorzystując przykryty kanał orkiestrowy. Owacje trwały długo. Publiczność kilkakrotnie wstawała z miejsc otrzymując w nagrodę dwa bisy.

Usłyszeliśmy „nową” Kurzak. Artystka umieściła w repertuarze arie z oper, których nie śpiewała dotychczas na scenie. Były to arie Pucciniego: Mimi z „Cyganerii” („Si, mi chamiano Mimi”), Liu z „Turandot” („Tu, che di gel sei cinta”), Lauretty z „Gianni Schicchiego” („O, mio babbino caro”) oraz Dworzaka: tytułowej bohaterki opery „Rusałka” („Mesicku”). Głos ukazał w nich dodatkowy, metaliczny blask. Interpretacje były pełne ciepła, oparte na kunsztownej budowie fraz. Żałowałem, że artystka zrezygnowała w ostatniej chwili z przewidzianej w programie arii Leonory „Tacea la notte placida” z Verdiowskiego „Trubadura”. Usłyszeliśmy za to „dawną” Kurzak w otwierającej koncert arii Rozyny „Una voce poco fa” z „Cyrulika sewilskiego” Rossiniego z błyskotliwą koloraturą. W II części koncertu znalazły się też: „Summertime” z opery „Porgy and Bess” Gershwina i aria Giuditty „Meine Lippen, się kuessen so heiss” z operetki „Giuditta” Lehara, obie wykonane z wielką swobodą i wdziękiem.

Orkiestra Opery i Filharmonii Podlaskiej grała bardzo dobrze pod batutą wschodzącej gwiazdy dyrygenckiej – Bassema Akiki. Grała bardzo dużo, bo oprócz akompaniowania śpiewaczce, wykonała aż siedem utworów czysto instrumentalnych: Verdiego, Bizeta, Dworzaka, Pucciniego, von Suppe’go i Faure’go. I to jest moje jedyne zastrzeżenie do koncertu. Przydałyby się jeszcze dwie lub trzy arie, bo Aleksandry Kurzak można słuchać bez końca.
Piotr Nędzyński

Czytaj więcej: Aleksandra Kurzak – koncert w Operze i Filharmonii...

„Czarodziejski flet” w Operze i Filharmonii Podlaskiej

Piotr Nędzyński photo (c) Marek Grotowski opublikowane dzięki uprzejmości Opery Wrocławskiej
Piotr Nędzyński
Autor: Piotr Nędzyński
znawca opery i muzyki klasycznej, twórca programu telewizyjnego "Wokół Wielkiej Sceny"
Czarodziejski flet - Opera i Filharmonia Podlaska - zdjęcie (c) Michał Heller/ OiFP
"Czarodziejski flet" - Opera i Fiharmonia Podlaska
zdjęcie (c) Michał Heller/ OiFP
kliknij, aby powiększyć...

Pierwszy raz miałem okazję gościć na premierze w nowym gmachu Opery i Filharmonii Podlaskiej i nie mogę powstrzymać się od wyrażenia zachwytu nad jego świetną architektoniczna konstrukcją, pięknym, wysmakowanym wystrojem widowni i foyer oraz możliwościami technicznymi naprawdę dużej sceny, wreszcie świetną akustyką.

Spektakl był na wysokim, europejskim poziomie.

Przede wszystkim zachwyciła mnie strona wizyjna – scenografia i kostiumy Moniki Graban i Radka Dębniaka. Wyrafinowana kolorystycznie, oparta była przede wszystkim na użytych ze smakiem projekcjach świetlnych z minimalną ilością rekwizytów, zawsze stosowanych z sensem, często dowcipnych. Kostiumy, przepysznie barwne, znakomicie charakteryzowały postacie. Odwoływały się w subtelny sposób do starożytnego Egiptu, zgodnie z pierwotnym zamysłem kompozytora i librecisty. W sumie byliśmy całkowicie zanurzeni w świecie baśni, ale baśni opowiedzianej bardzo nowoczesnymi środkami.

Reżyser Jarek Marszewski też nie koncentrował się na szukaniu filozoficznej głębi w dziele Mozarta i Schikanedera, lecz raczej na sprawnym opowiedzeniu historii oraz rzetelnej pracy z aktorami-śpiewakami. Pamina i Tamino byli młodzi, szlachetni i zakochani, Papageno zabawny i sympatyczny, Królowa Nocy raczej czarodziejska niż złowroga, Sarastro nie celebrujący siebie, lecz silny i energiczny (a także młody), Monostatos niezbyt grożny, a Trzy Damy Królowej wyrażnie zróżnicowane pod względem charakterów i rozkosznie rozplotkowane. W sumie można było spokojnie przenieść się w świat dziecięcej wyobraźni, chociaż nie bez nutki dojrzałej zadumy nad złożonością losów głównych bohaterów i niełatwym zadaniem wyboru właściwej drogi przez odróżnienie dobra od zła w świecie nie do końca jasno zdefiniowanym, w którym oboje główni antagoniści: Królowa Nocy i Arcykapłan mają swoje racje.

Czarodziejski flet - Opera i Filharmonia Podlaska - zdjęcie (c) Michał Heller/ OiFP
"Czarodziejski flet" - Opera i Fiharmonia Podlaska
zdjęcie (c) Michał Heller/ OiFP
kliknij, aby powiększyć...

Dyrygent Michał Klauza wyrażnie preferował szybkie tempa, dobrze akompaniował śpiewakom i w sumie wszystko przebiegało jak należy, szczególnie zważywszy na sceniczną koncepcję spektaklu. Orkiestra grała znakomicie. Brakowało mi jednak mistycznej głębi, która jest przecież obecna w wielu fragmentach muzyki „Czarodziejskiego fletu”. Ale cóż na to poradzę, że słucham ciągle nagrań Furtwaenglera, Fricsaya, von Karajana, Soltiego, Klemperera, Boehma, Abbado, Davisa, Haitinka, Marrinera, że wymienię spośród kilkudziesięciu tylko tych, których interpretacje tego dzieła najbardziej lubię, a z których każdy na swój sposób wydobywa z niezmierzonego bogactwa muzyki Mozarta jej transcendentalny wymiar.

Było parę naprawdę bardzo dobrych kreacji wokalnych.

Przede wszystkim Pamina w wykonaniu Iwony Sobotki. Niedawno podziwiałem ją na scenie Teatru Wielkiego w Poznaniu jako Violettę w „Traviacie” Verdiego. Nieczęsto zdarza się, że tak bogaty sopran Verdiowski śpiewa Paminę. Ale to trafna decyzja obsadowa. Pełny liryczny sopran o ciepłej barwie oddaje wszystkie niuanse emocjonalne zawarte w muzyce tej postaci. Świetna kreacja. Wielką przyjemność sprawiła mi też młodziutka Maria Rozynek-Banaszak jako Królowa Nocy. Głos o niezbyt dużym wolumenie (ale słyszałem już w tej partii mniejsze), niezwykle sprawny w technice koloraturowej, nośny i dźwięczny. Zaśpiewała obie swoje arie brawurowo.

Czarodziejski flet - Opera i Filharmonia Podlaska - zdjęcie (c) Michał Heller/ OiFP
"Czarodziejski flet" - Opera i Fiharmonia Podlaska
zdjęcie (c) Michał Heller/ OiFP
kliknij, aby powiększyć...

Partia Papagena jest właściwie wokalnie niezbyt trudna – osadzona w średnicy barytonowego głosu (przypomnijmy, że Mozart napisał ją dla Schikanedera, który był raczej aktorem, niż śpiewakiem), ale występowali w niej najwięksi artyści: Dietrich Fischer-Dieskau, Walter Berry, Erich Kunz, Hermann Prey. Bo wszystko zależy od interpretacji, a ta wymaga mistrzostwa, aby z prostych piosenek zrobić arcydzieła sztuki wokalnej. Wielkie brawa dla Roberta Gierlacha, bo mu się to udało. Świetny był młody Remigiusz Łukomski w partii Sarastra. Głos o pięknej barwie, solidnie wyrównany w całej skali, sięgającej tutaj najniższych basowych dźwięków. Wróżę mu piękną przyszłość. Basy dojrzewają długo, więc pewnie największe sukcesy dopiero przed nim. Aleksander Kunach partię Tamina wykonał stylowo głosem o małym wolumenie, więc nie dysponującym szczególnymi możliwościami operowania odcieniami barwy. Był satysfakcjonujący. Dodam jeszcze, że lepszy niż itenor, którego słyszałem parę tygodni temu w operze Unter den Linden w Berlinie. Dobre były Trzy Damy Królowej Nocy: Magdalena Masiewicz, Monika Ziółkowska i Joanna Motulewicz, jak również Papagena (Anna Wolfinger) i Monostatos (Mateusz Stachura).

Czarodziejski flet - Opera i Filharmonia Podlaska - zdjęcie (c) Michał Heller/ OiFP
"Czarodziejski flet" - Opera i Fiharmonia Podlaska
zdjęcie (c) Michał Heller/ OiFP
kliknij, aby powiększyć...

Rozczarował mnie natomiast zupełnie znakomity niegdyś bas, Piotr Nowacki, w krótkiej, ale niezwykle ważnej partii Przemawiającego. Głos ma obecnie nieprzyjemnie rozwibrowany, ponadto chyba pomylił role. O muzyce towarzyszącej słowom Przemawiającego Bernard Shaw napisał, że jest jedyną, którą można by włożyć w usta samego Pana Boga. To spokojny i arcymądry Kapłan, który ma wprowadzić Tamina w świat wtajemniczonych. A Piotr Nowacki wcielił się w kogoś w rodzaju Amonasra z „Aidy” albo Barnaby z „Giocondy”. I mógł Księcia raczej wystraszyć niż zachęcić. Niestety nie było Trzech Chłopców tylko trzy dodatkowe Damy. Rozumiem, że w Białymstoku nie ma odpowiedniego chóru chłopięcego, stąd kłopot dla opery. Ale muzyka, którą Mozart napisał dla Trzech Chłopców przeznaczona jest na głosy chłopięce i nawet najlepsze głosy kobiece nie oddają jej nieziemskiego, eterycznego charakteru. Już pomijam sceniczny galimatias z sześcioma damami zamiast trzech.

Opera jest sztuką tak trudną, wielowymiarową i skomplikowaną jak żadna inna. Dlatego cieszmy się, jeśli spektakl zbliża się do doskonałości choćby w sześćdziesięciu procentach. Podlaskiemu „Czarodziejskiemu fletowi” dałbym osiem punktów na 10 możliwych. Tyle, co wspomnianemu już przedstawieniu berlińskiemu w reżyserii Augusta Everdinga i z udziałem takich znakomitości jak Rene Pape w partii Sarastra i naszej wschodzącej gwiazdy, Anny Simińskiej, w partii Królowej Nocy.

Polskie sceny operowe już od pewnego czasu są częścią europejskiego „krwiobiegu” i nie mamy powodów do żadnych kompleksów. Premiera „Czarodziejskiego fletu” w Operze Podlaskiej jest tego znamiennym dowodem.

Piotr Nędzyński - „Czarodziejski flet” w Operze i Filharmonii Podlaskiej - premiera 19.12.2014.

 

 Zostaw komentarz

 

 

"Requiem" Verdiego w Operze Podlaskiej

Messa da requiem w Operze i Filharmonii Podlaskiej
Kliknij, aby powiększyć...

"Requiem" Giuseppe Verdiego będzie można usłyszeć w piątek 4 kwietnia na Dużej scenie Opery i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku. To będzie nie tylko koncert oratoryjny, to wielkie widowisko multimedialne wyreżyserowane przez dyrektora Opery Roberto Skolmowskiego. Orkiestrę oraz Chór Opery i Filharmonii Podlaskiej poprowadzi prof. Mieczysław Dondajewski. Chór przygotowuje prof. Violetta Bielecka. Partie solowe wykonają znakomici śpiewacy współpracujący z Operą i Filharmonią Podlaską: Magdalena Nowacka – sopran, Agnieszka Makówka – mezzosopran, Sang-Jun Lee – tenor i Wojciech Gierlach – bas.

„Messa da Requiem” zostało napisane jako hołd kompozytora dla przyjaciela – zmarłego w 1873 roku wybitnego pisarza i poety włoskiego romantyzmu Alessandra Manzoniego. Żal po utracie bliskiej osoby sprawił, że utwór ten w równym stopniu zachwyca nas mistrzowską techniką kompozytorską, jak i zawartym w nim olbrzymim ładunku emocji. To dzieło niezwykle osobiste, porywające, bardzo efektowne, niemal teatralnie. Co prawda prawykonanie miało miejsce w kościele św. Marka w Mediolanie, ale sam kompozytor miał świadomość, że odpowiedniejszym miejscem dla tego dzieła jest scena operowa. W Mediolanie 120-osobową orkiestrą i 100-osobowym chórem dyrygował sam Verdi, a partie solowe zaśpiewały gwiazdy La Scali.

W Requiem Giuseppe Verdi połączył swój indywidualny styl operowy i elementy włoskiej muzyki kościelnej. Do tego podczas koncertu 4 kwietnia wykorzystane zostaną współczesne środki techniczne. Widowisko tworzyć będzie także prezentacja przygotowana przez dział mulimediów Opery i Filharmonii Podlaskiej. Podczas przygotowywania prezentacji pracownicy opery odwiedzili z kamerą i aparatem fotograficznym m.in. Cmentarz Na Rossie w Wilnie raz Cmentarz Łyczakowski we Lwowie. Nieprzypadkowo wybrany został także termin tego niezwykłego koncertu - przed Świętem Zmartwychwstania Pańskiego.

4 kwietnia 2014, godz. 19
Duża Scena OiFP, ul. Odeska 1
Koncert oratoryjny
Widowisko multimedialne
Chór i Orkiestra Opery i Filharmonii Podlaskiej
Mieczysław Dondajewski – dyrygent
Roberto Skolmowski – reżyseria
Magdalena Nowacka – sopran
Anna Lubańska – mezzosopran
Sang-Jun Lee – tenor
Wojciech Gierlach – bas
Violetta Bielecka – przygotowanie chóru

(Źródło: informacje prasowe Opery i Filharmonii Podlaskiej)

 

 

 

"Dotknij teatru" w Operze i Filharmonii Podlaskiej

"Upiór w operze" w Operze Podlaskiej
Zdjęcie (c) Michał Heller; kliknij, aby powiększyć...

Opera i Filharmonia Podlaska włączyła się w ogólnopolską akcję „Dotknij teatru”. To projekt, którego celem jest stworzenie możliwości twórczego spotkania artystów teatru i widzów. Nieprzypadkowo wszystko zaczyna się 27 marca – wtedy przypada Międzynarodowy Dzień Teatru.  Święto ustanowione zostało w 1961 roku dla upamiętnienia otwarcia Teatru Narodów w Paryżu, które miało miejsce 27 marca 1957 roku.

Opera i Filharmonia Podlaska w Białymstoku przygotowała z tej okazji szereg atrakcji. I tak 27 i 28 marca około godziny 22:00 „widzowie specjalni”, którzy zobaczą wieczorny spektakl „Upiór w operze”, zostana zaproszeni na spacer za kulisy, by mogli poznać kulisy realizacji tego przebojowego musicalu. W roli przewodnika Wojciech Koronkiewicz i on podczas przedstawienia zdradzi, kogo zabierze w tę niezwykłą podróż.

W niedzielę 30 marca (w godzinach 12:00 -14:00) Opera i Filharmonia Poddlaska proponuje zwiedzanie nowoczesnego budynku tego teatru. Będzie można spojrzeć na pracę artystów z różnej perspektywy. Ilość miejsc ograniczona, rezerwacje przyjmowane są w kasie instytucji przy ul. Odeskiej 1. Tego samego dnia (30 marca) o 13:00 zaplanowane zostały również warsztaty wokalno – aktorskie.

1 kwietnia – i to nie jest Prima Aprilis – o godzinie 17:00 Wojtek Koronkiewicz organizuje warsztaty wykonywania szablonów, zakończone wystawą portretów znanych aktorów.
Zaś w sobotę 5 kwietnia o godz.17:00 Spotkanie z Gwiazdą. Wstęp bezpłatny
I jeszcze jedna informacja: z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru - 27 marca - każdy kto kupi bilet na musical Andrew Lloyda Webbera „Upiór w operze” prezentowany na scenie Opery w Białymstoku do końca marca, otrzyma zniżkę w wysokości 10%.

(Źródło: informacja prasowa Opery i Filharonii Podlaskiej)

Filmowa "Opera młodych" w Białymstoku

Filmowa "Opera młodych" w Białymstoku
Kliknij, aby powiększyć...

W najbliższą sobotę 8 marca w Foyer Opery i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku zagrają uczniowie Państwowej Szkoły Muzycznej z Bielska Podlaskiego. Po raz dziesiąty młodzież kształcąca się w szkołach muzycznych regionu ma okazję zaprezentować swoje umiejętności przy Odeskiej 1.

Ten koncert zapowiada się wyjątkowo. Uczniowie Państwowej Szkoły Muzycznej I st. w Bielsku Podlaskim pokazali swoje umiejętności w październiku ubiegłego roku. Zaskoczyli publiczność pasją i poziomem wykonania. Szczególne brawa zebrał wtedy zespół perkusyjny złożony z uczniów klasy perkusyjnej prowadzonej w Bielsku przez Dorotę Markiewicz. Dorota Markiewicz gra na instrumentach perkusyjnych w Orkiestrze Opery i Filharmonii Podlaskiej. Jej grupa liczy dziesięcioro uczniów. Najmłodsi mają po 7 lat. Najstarsi – 15. Gramy to co się dzieciom podoba – opowiada Pani Dorota. Stąd w repertuarze dużo standardów muzyki filmowej. W październiku publiczność zaskoczył brawurowo wykonany temat z filmu „Różowa pantera”. W sobotę pojawią się kompozycje zaczerpnięte z takich przebojów filmowych jak: ”Matrix” , „Flinstonowie” czy „The Muppet Show”. Coś dla siebie znajdą także miłośnicy rapu czy hitów zespołu Queen.

Z klasycznym repertuarem zaprezentuje się także w sobotę Prywatna Szkoła Muzyczna I st nr 2 w Białymstoku.
Tradycyjnie Opera Podlaska zaprasza także rodziny z dziećmi. Dla najmłodszych Opera przygotowuje specjalne siedziska i słodkości.

Wstęp wolny.
Opera Młodych
Sobota 8 marca, godz. 16:00.

Źródło: informacje prasowe Opery i Filharmonii Podlaskiej)

"Upiór w operze" w Operze Podlaskiej

Upiór w operze Opera i Filharmonia Podlaska zdjęcie (c) Michała Hellera
Zdjęcie (c) Michał Heller; kliknij, aby powiększyć...

Słynny musical „Upiór w operze” Andrew Lloyda Webbera już w najbliższą niedzielę 2 marca powraca na scenę Opery i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku. Na niedzielny spektakl bilety z dużym wyprzedzeniem zostały sprzedane. Są jeszcze wolne miejsca na przedstawienia 4 i 6 marca (wtorek i czwartek, godzina 19:00).

„Upiór w operze” to musical rekordzista w wielu dziedzinach. To najdłużej grany musical w historii Broadwayu (Nowy Jork), drugi najdłużej grany na West Endzie (Londyn ) i trzecie najdłużej grane przedstawienie teatralne na świecie. Musical zdobył ponad 70 znaczących wyróżnień teatralnych. W spektaklu bierze udział każdorazowo około 130 osób - obsady, muzyków oraz obsługi technicznej widowiska. Przedstawienie wymaga 22 zmian sceny.

Dekoracje autorstwa jednego z najlepszych polskich scenografów Pawła Dobrzyckiego przyjechały z Teatru Muzycznego Roma, tak jak i kostiumy, które wykonali: Magdalena Tesławska i Paweł Grabarczyk. Kierownictwo muzyczne nad musicalem objął Maciej Pawłowski. Za choreografię odpowiada Paulina Andrzejewska. Chór OiFP przygotowała prof. Violetta Bielecka. Rolę drugiego reżysera i reżysera świateł przyjął Sebastian Gonciarz, to z nim reżyser i dyrektor Romy Wojciech Kępczyński stanowi sprawdzony duet. Odtwórcy głównych ról znani są także z warszawskiej realizacji: Damian Aleksander i Tomasz Steciuk jako tytułowy Upiór, Paulina Janczak, Edyta Krzemień i Kaja Mianowana jako Christine, Łukasz Talik jako Raoul. 

Upiór w operze Opera i Filharmonia Podlaska zdjęcie (c) Michała Hellera
 Zdjęcie (c) Michał Heller; kliknij, aby powiększyć...

Białystok jest drugim miastem w Polsce, które ma prawa do pokazywania tego przebojowego przedstawienia. Pierwsza była Warszawa i Teatr Muzyczny Roma (w Białymstoku pokazywana jest właśnie oryginalna wersja Romy). W stosunku do realizacji warszawskiej spektakl prezentowany w Operze i Filharmonii Podlaskiej jest „większy” i „efektowniejszy”. Większy – bo zwiększony został skład orkiestrowy, a podczas spektaklu brzmią prawdziwe organy. Chór pojawia się także w scenach tanecznych i aktorskich.  Efektowniejszy - bo nawet słynny żyrandol zawieszony nad środkiem widowni spada szybciej. 

„Upiór w operze” został stworzony w 1986 roku przez Andrew Lloyd Webbera, a fabuła opiera się na kanwie powieści „Upiór opery” Gastona Lerouxa. Pierwsza, londyńska premiera miała miejsce w Her Majesty`s Theatre (w październiku 1986 roku). Niecałe dwa lata później spektakl po raz pierwszy zagrano na Broadwayu.  Do dziś „Upiór w operze” wystawiany jest i w Londynie i w Nowym Jorku, i przyciąga tłumy publiczności. Widowisko pełne emocji i pięknej muzyki wystawiano do tej pory w ponad 100 miastach w ponad 20 krajach na całym świecie, m.in. w  Nowej Zelandii, Korei, Meksyku, Brazylii, Australii i Rosji.

5 marca Opera Podlaska zaprasza na Operowy Dzień Seniora właśnie z „Upiorem w operze”. Spektakl odbędzie się o dogodnej dla seniorów godzinie - 11.00. Do tego bilety na to przedstawienie dla seniorów będą tańsze o 10% (w stosunku do ceny biletów ulgowych), wystarczy przedstawić dokument uprawniający do zniżki. Opera i Filharmonia Podlaska planuje takie spektakle ze zniżkami dla osób starszych powtarzać.
Ostatni spektakl „Upiora w operze” w Białymstoku w tym sezonie artystycznym - 18 maja.

(Źródło: informacje prasowe Opery i Filharmonii Podlaskiej)

Przesłuchania do Chóru Dziecięcego w Operze Podlaskiej

Chór Dziecięcy - Opera i Filharmonia Podlaska
Kliknij, aby powiększyć...

Już wkrótce Opera i Filharmonia Podlaska rozpocznie próby do nowych spektakli. Będzie to musical Jerry`ego Bocka „Skrzypek na dachu” ze słowami Sheldona Harnicka i librettem Josepha Steina. W Białymstoku premiera musicalu zaplanowana została na jesień. Do tego pod koniec roku przy Odeskiej premiera słynnej opery Wolfganga Amadeusza Mozarta „Czarodziejski flet”.

Potrzebni będą nowi młodzi wykonawcy. Poszukiwani są chłopcy z roczników 2003-2007. Dlatego Opera i Filharmonia Podlaska zaprasza na casting do Chóru Dziecięcego OiFP. W przesłuchaniach uczestniczyć będą: Ewa Rafałko, która prowadzi Chór Dziecięcy, prof. Violetta Bielecka opiekująca się dorosłymi chórzystami oraz prof. Dariusz Grabowski – kierownik wokalny Opery i Filharmonii Podlaskiej. Zaproszeni są chłopcy uzdolnieni muzycznie, z dobrym słuchem. Na przesłuchanie należy przygotować wybraną piosenkę.

Przesłuchania chłopców do Chóru Dziecięcego OiFP Sobota 1 marca, godz. 10.00 Sala Kameralna przy ul. Podleśnej 2.

(Źródło: informacje praswe Opery i Filharmonii Podlaskiej)

"Opera młodych" w Białymstoku

Opera młodych w Białymstoku
Kliknij, aby powiększyć...

W najbliższą sobotę 22 lutego przy Odeskiej 1 w Białymstoku kolejna edycja OPERY MŁODYCH – nietypowa, wielowymiarowa, zaskakująca.
O godzinie 16:00 w Foyer Opery i Filharmonii Podlaskiej wystąpią z koncertem uczniowie Ogniska Muzycznego „METRUM” działającego od września ubiegłego roku przy Domu Kultury w Łapach. Publiczności zaprezentują się młodzi muzycy z klasy: fortepianu, saksofonu, gitary, akordeonu, fletu poprzecznego, keyboardu, skrzypiec.

Godzinę później (17:00) w Sali kameralnej Opery młodzi artyści z Łap pokażą „Przypadki Antoniego C.” To spektakl przygotowany przez Teatr Kaprys. To opowieść o życiu rosyjskiej prowincji, jej emocjach, problemach i radościach. Jak bardzo obraz ten różni się od współczesnej rzeczywistości? Czy świat aż tak bardzo się zmienił? Na ile spostrzeżenia Antoniego C. są ponadczasowe? Scenariusz przedstawienia został oparty na opowiadaniach Antoniego Czechowa.

Na oba wydarzenia wstęp wolny. Szczególnie serdecznie Opera Podlaska zaprasza rodziny z dziećmi. To dla najmłodszych przygotowane zostaną specjalne siedziska i słodkości.

Dodatkowo w sobotę wyruszy specjalny POCIĄG DO OPERY. Odjedzie ze stacji Łapy o godzinie 13:10, przyjazd do Białegostoku o godzinie 13:30. W drogę powrotną, z Białegostoku do Łap pociąg wyruszy o godz. 18:45. Po przyjeździe do Białegostoku, podróżni przesiądą się do zamówionych autobusów komunikacji miejskiej i przemieszczą się do budynku opery. Na powrót również zostały zamówione autobusy – zapewnia Elżbieta Załuska dyrektor podlaskiego oddziału Przewozów Regionalnych. To kolejny element współpracy spółki Przewozy Regionalne i Opery.
Sobota przy Odeskiej 1
OPERA MŁODYCH, godzina 16:00
Ogniska Muzycznego „METRUM”, Dom Kultury w Łapach
„Przypadki Antoniego C.”, godz. 17:00
Teatr Kaprys (Łapy)
 reż. Adam Karasiewicz
występują: Karolina Domaszewska, Angelika Jankowska, Kinga Kamińska, Sylwia Koczan, Karolina Krzewska, Martyna Łupińska, Marlena Perkowska, Gracjana Wyszyńska, Szymon Jan Fiedorek, Maciej Ignaczuk, Marcin Tracikowski, Rafał Zalewski.

(Źródło: informacje prasowe Opery i Filharmnii Podlaskiej)

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ich stosowanie na stronach opera.info.pl Czytaj więcej…

Rozumiem i akceptuję

To My

Szanowni Państwo,

W związku z wprowadzeniem nowych regulacji w polskim prawie, jesteśmy zobowiązani poinformować Państwa jako Czytelników i Uzytkowników serwisu opera.info.pl, że nasze strony wykorzystują technologię plików cookies (po polsku "ciasteczek"), podobnie jak praktycznie wszystkie inne serwisy internetowe na świecie.

Informacje zapisane za pomocą cookies są wykorzystywane w celach statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych preferencji naszych Użytkowników. Stosowanie cookies jest niezbędne, aby serwis opera.info.pl mógł dostarczać treści i funkcjonalności w zaprojektowanym zakresie. Każdy Czytelnik lub Użytkownik opera.info.pl może zmienić ustawienia dotyczące technologii cookies, dostosowując konfigurację programu internetowego, za pomocą którego korzysta z zasobów internetu, do własnych wymagań. Dla ułatwienia podajemy poniżej adresy stron interentowych, z których możecie Państwo dowiedzieć się jak modyfikuje się ustawienia w przeglądarkach, z których zazwyczaj korzystacie:

Firefox - włączanie i wyłączanie obsługi ciasteczek;

Internet Explorer - resetowanie ustawień programu Internet Explorer;

Chrome - zarządzanie plikami cookie i danymi stron;

Opera - ciasteczka;

Safari - manage cookies;

Korzystanie przez Państwa z serwisu internetowego opera.info.pl (zgodnie z naszą Polityką prywatności) oznacza, że wyrażają Państwo zgodę aby cookies były zapisywane w pamięci wykorzystywanego przez Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami Państwa przeglądarki.

Beata i Michał opera.info.pl

 

gb bigThis is information about cookies technology being used by opera.info.pl You always may change your settings. If you continue without it we'll assume that you accept all cookies on our website :)