opera.info.plSzanowni Państwo,

Uprzejmie informujemy, że podjęliśmy decyzję o zamknięciu serwisu opera.info.pl w dotychczasowej formule. Po trzech latach naszej intensywnej pracy nad stworzeniem wortalu społecznościowego  poświęconego sztuce operowej, uznaliśmy ten projekt za niemożliwy do zrealizowania. Z przykrością stwierdzamy, że nie udało nam się przekonać naszych czytelników do podjęcia wysiłku współtworzenia treści publikowanych na opera.info.pl  Tylko garstka entuzjastów opery wsparła nasze starania, pisząc teksty, publikując komentarze i dzieląc się z innymi cennymi informacjami.  Wszystkim naszym współautorom oraz sympatykom opera.info.pl z całego serca dziękujemy.  Bez Państwa wsparcia, niniejszy tekst zostałby opublikowany znacznie wcześniej.

Szanowni Państwo,

Jest naszym zamiarem, aby strona internetowa opera.info.pl, w niedalekiej przyszłości powróciła w nowej formie do swoich czytelników. Nadal będzie to przedsięwzięcie czysto hobbistyczne, ale o innym charakterze i innych rozmiarach. Zasadniczy cel, nie ulegnie jednak zmianie. W dalszym ciągu będziemy opowiadać o operze, która bardzo potrzebuje wsparcia jej miłośników.

Jeszcze raz dziękujemy wszystkim sympatykom opera.info.pl za uwagę, którą poświęciliście Państwo naszemu przedsięwzięciu.

Serdecznie Wszystkich Państwa pozdrawiamy,

Beata i Michał Olszewscy
opera.info.pl - 11/05/2015

Jeśli chcecie przesłać nam Państwo wiadomość, prosimy o skorzystanie z formularza kontaktowego. Dziękujemy :)

 

Jednocześnie informujemy, że nadal aktywny jest profil opera.info.pl w serwisie społecznościowym Facebook.

opera228

 

 

 

Wiadomości

Teatry w Polsce

Opera Rara. Händel i złote jabłka

 

Post użytkownika opera.info.pl.

 

Boreasz nadciągający nad Kraków

Autorka: Drusilla

b2ap3_thumbnail_operarara_20141021-173731_1.jpgZ muzyką Jean-Philippe’a Rameau zetknęłam się po raz pierwszy na poznańskich koncertach muzyki barokowej, kiedy to usłyszałam kilka zachwycających fragmentów jego oper. Potem były nagrania już całych dzieł obejrzane w telewizji Mezzo (z ulubionym "Kastorem i Polluksem" na czele), dzięki którym pokochałam tego kompozytora miłością ślepą i bezwarunkową oraz uznałam go za najgenialniejszego twórcę epoki baroku. W Polsce niestety niewiele jest okazji, aby tę miłość skonsumować – wcześniej (poza wspomnianymi fragmentami koncertowymi) na żywo słyszałam jedynie "Pigmaliona" w półscenicznym wykonaniu pokazanym w ramach festiwalu Poznań Baroque. Nie mogłam więc przegapić kolejnej szansy, czyli koncertowego wykonania "Les Boreades", który miał być wykonany w ramach krakowskiego cyklu Opera rara.

Les Boréades, zdjęcie (c) Michał Ramus, www.facebook.com/Ramusphotography
Les Boréades, Opera rara
zdjęcie (c) Michał Ramus
www.facebook.com/Ramusphotography

"Les Boreades’"(tłumaczone jako "Z rodu Boreasza", choć na własny użytek stworzyłam sobie wersję "Boreaszowie") to ostatnia opera mistrza z Dijon. Do premiery planowanej w Choisy, a przygotowywanej od kwietnia 1763 roku jednak nie doszło – ponoć za sprawą pani de Pompadour, która nie darzyła Rameau zbytnią sympatią. Niedługo potem kompozytor zmarł, a jego dzieło zostało wyjątkowo długowiecznym „półkownikiem”, gdyż (nie licząc skróconej wersji radiowej z 1964 i koncertowej całości z 1975) sceniczna prapremiera odbyła się po grubo ponad 200 latach od powstania, w roku 1982 na festiwalu Aix-en-Provence. Można tylko współczuć wielu pokoleniom melomanów, którzy nie mieli szansy poznania tego wspaniałego utworu.

Les Boréades, zdjęcie (c) Michał Ramus, www.facebook.com/Ramusphotography
Les Boréades, Opera rara
zdjęcia (c) Michał Ramus
www.facebook.com/Ramusphotography

Historia, jak na możliwości ówczesnych librecistów, jest dość klarowna. Królowa Alfiza, zgodnie z prawem (czy też zwyczajem) obowiązującym w jej królestwie, dla zachowania tronu musi poślubić któregoś z potomków Boreasza, boga wiatru północnego. Są nimi dwaj oficjalni pretendenci do ręki, Kalais i Boryleusz, którzy starają się jak mogą, urządzając widowiska baletowe na cześć królowej. Nic jednak nie mogą wskórać, bo królowa potajemnie kocha cudzoziemca – Abarisa. Jego tożsamość zna jedynie wychowawca – arcykapłan Adamas, ale może ją wyjawić dopiero, gdy Abaris okaże się tego godny. Alfizie to nie przeszkadza, bo kiedy w końcu zostaje zmuszona do wyboru narzeczonego – wskazuje na Abarisa, jednocześnie składając abdykację. Odrzuceni absztyfikanci skarżą się Boreaszowi, który w gniewie zsyła wszystkie podległe sobie wiatry na królestwo Alfizy, ją samą porywając i grożąc torturami. Kres tej apokalipsie kładzie Abaris (wcześniej szczęśliwie pokonawszy załamanie nerwowe :)) za pomocą strzały Amora. Wówczas pojawia się Apollo ogłaszający, że Abaris jest synem jego i nimfy z rodu Boreasza. I żyli długo i szczęśliwie…

Les Boréades, zdjęcie (c) Michał Ramus, www.facebook.com/Ramusphotography
Les Boréades, Opera rara
zdjęcie (c) Michał Ramus
www.facebook.com/Ramusphotography

Tak w dużym skrócie wygląda libretto ‘Les Boreades’, a opisująca je muzyka jest po prostu urzekająca. Najefektowniejszym fragmentem orkiestrowym jest Suita Wiatrów, umieszczona między trzecim a czwartym aktem, ilustrująca skutki gniewu Boreasza (to nie jedyny przykład w twórczości Rameau, świadczący o wybitnym talencie do ilustrowania zjawisk atmosferycznych). W krakowskiej filharmonii rozszalała się prawdziwa nawałnica! Ale nie tylko ten kawałek zachwyca – całość iskrzy fajerwerkami, zaskakuje inwencją, jest pełna subtelności, doskonale obrazuje przebieg akcji. A jeśli mamy możliwość usłyszenia zespołu tak wybitnego, jak Les Musiciens du Louvre, z samym Markiem Minkowskim za pulpitem, to można mieć pewność, że wykonanie będzie na najwyższym poziomie. Orkiestra jest doskonale precyzyjna i zgrana, a Minkowski za pomocą dość oszczędnych gestów potrafi wydobyć z niej całą paletę dźwiękowych barw.

Główna partia wokalna znakomicie obrazuje charakter postaci – Alfiza jest królową, ale też czułą kochanką oraz zagubioną i przerażoną kobietą. Wykonawczyni, Julie Fuchs, pięknie się w tej roli odnalazła, racząc nas nienagannym śpiewem, ciekawym głosem i wrażliwą interpretacją. Rola Abarisa szczęśliwie została napisana na wysoki tenor (haute-contre); francuski barok - w odróżnieniu od włoskiego – nie lubował się w kastratach. Jej tessitura jest dość wysoka, niemniej jednak ciągle jest to naturalny głos męski. W tej partii usłyszeliśmy Brytyjczyka Samuela Bodena, o ładnym i miękkim głosie, świetnie radzącym sobie z wyśrubowanymi górami. Z postaci drugoplanowych najbardziej spodobał mi się francuski baryton Jean-Gabriel Saint-Martin jako Boryleusz - dobry technicznie, ciepły, śpiewny i giętki głos, a także umiejętności aktorskie, ujawniające się nawet w wykonaniu koncertowym. Bardzo dobrze spisała się Chloe Briot w kilku pomniejszych, sopranowych rolach. Zresztą - wszyscy pozostali soliści wypadli również dobrze i stylowo, a wspomnieć też należy o znakomitym chórze Aedes. Drobne, bardzo drobne niedoskonałości wokalne nie odebrały w najmniejszym stopniu radości z obcowania z tym cudownym dziełem i wspaniałymi artystami. Ale kiedy trafi mi się kolejna taka okazja?

Czytaj więcej: Boreasz nadciągający nad Kraków

Operara Rara - "Adriano in Siria" - bilety już w sprzedaży

Opera RaraZnakomita wiadomość dla miłośników opery: za pośrednictwem portalu www.eventim.pl oraz w trzech punktach sieci informacji miejskiej InfoKraków: przy ulicy Św. Jana 2, w Pawilonie Wyspiańskiego (plac Wszystkich Świętych 2) i w Centrum Obsługi Ruchu Turystycznego (ulica Powiśle 11) można już kupić bilety na ostatni w tym roku koncert z cyklu Opera Rara. 12 grudnia w Teatrze im. Juliusza Słowackiego będziemy świadkami światowego prawykonania Adriano in Siria Francesco Marii Veraciniego. Na scenie znakomici soliści: Sonia Prina (Adriano), Ann Hallenberg (Farnaspe), Roberta Invernizzi (Emirena), Romina Basso (Sabina), Lucia Cirillo (Idalma) i Ugo Guagliardo (Osroa) oraz zespół Europa Galante prowadzony przez Fabia Biondiego. Początek koncertu o godz. 20.00. Bilety kosztują od 100 do 180 zł.

"Adriano in Siria" Francesca Marii Veraciniego to opera w trzech aktach. Utwór został oparty na libretcie Pietra Metastasia (adaptacja Angelo Corri), a prapremiera miała miejsce w londyńskim King’s Theatre, Haymarket 25 listopada 1735 roku. Bohaterami akcji są: Adriano (alt), Sabina (alt), Osroa (baryton), Emirena (sopran), Farnaspe (kastrat, mezzosopran), Idalma (mezzsopran). Opera cieszyła się w Londynie powodzeniem: doczekała się dziewięciu przedstawień i była dowodem na włoską hegemonię (w tym samym roku odbyły się handlowskie premiery Ariodante i Alciny). Rękopis partytury zachował się w Henry Watson Library (Manchester). Opracował go niemiecki muzykolog Holger Schmitt-Hallenberg wraz z Fabiem Biondim, który skomponował niezachowane recytatywy. Krakowski koncert będzie współczesnym prawykonaniem dzieła, po blisko 300 latach zapomnienia.

(Źródło: serwis internetowy Opera Rara)

"Rodelinda" Handela - Opera Rara

Rodelinda Opera Rara zdjęcie (c) Andrzeja Georgiewa opublikowane dzięki uprzejmości organizatorów Opera Rara
Zdjęcie (c) Andrzeja Georgiewa, kliknij aby powiększyć...

George Frideric Handel
Rodelinda

Termin: 13 czerwca 2013 roku, godz. 20.00
Miejsce: Teatr im. Juliusza Słowackiego

Wykonawcy:
Rodelinda - Karina Gauvin
Bertarido - Franco Fagioli
Grimoaldo - Carlo Allemano
Garibaldo - Ugo Guagliardo
Eduige - Marina De Liso
Unulfo - Filippo Mineccia

Capella Cracoviensis - zespół
Jan Tomasz Adamus - dyrygent

 

UWAGA SPEKTAKL BĘDZIE TRANSMITOWANY PRZEZ PROGRAM DRUGI POLSKIEGO RADIA !


Premiera Rodelindy, nowej opery Handla, odbyła się 13 lutego 1725 r. na scenie Królewskiego Teatru przy Haymarket w Londynie. Dzieło odniosło spektakularny sukces, miało jeszcze w tym samym sezonie 14 przedstawień, główne partie kreowali najświetniejsi ówcześni śpiewacy, by wspomnieć tylko wielką divę Franceskę Cuzzoni w tytułowej roli, czy słynnego kastrata Senesino jako Bertarida. 40 letni Haendel pisząc Rodelindę był u szczytu sił twórczych.

Rodelinda sięga daleko w głąb średniowiecza (VII w.) do dziejów Longobardów, opowiadanych przez Pawła Diakona (zm. w 799 r.), benedyktyńskiego zakonnika z klasztoru Monte Cassino. Jego Gesta Longobardorum (Historia Longobardów) to barwna opowieść o królach, rycerzach, intrygach politycznych i zmaganiach wojennych. Jeden z epizodów wybrał z tej kroniki wielki Pierre Corneille, pisząc w 1652 r. tragedię Pertharite, która poniosła kompletne fiasko. Czerpiąc główny zarys wydarzeń z dzieła Pawła Diakona, inaczej rozłożył akcenty: interesowały go gry polityczne, problem uzurpacji władzy i etycznych racji protagonistów. Do tego samego wątku, zainspirowany bez wątpienia tragedią Corneille’ a, sięgnął Antonio Salvi, pisząc libretto opracowane muzycznie w 1710 r. przez Giacomo Pertiego. To właśnie libretto przerobił Nicola Haym, dostarczając Handlowi znakomitego materiału dramatycznego. Rozgrywająca się na przestrzeni lat akcja (Grimoaldo, książę Beneventu, panował w Mediolanie 9 lat do 671 r., wówczas Perctarid odzyskał tron i mógł połączyć się z żoną Rodelindą i synem) zostaje skomasowana do kilku gęstych od wydarzeń dni, dzięki czemu osiąga znacznie większą sugestywność. Takie rozwiązanie podsuwał zresztą dramat Corneille’a, będący ciągiem scen o „intensywnym patetycznym napięciu” (Georges Couton).

Handel i Haym uczynili tytułową postacią opery nie Bertarida (Perctarid) lecz jego żonę Rodelindę, która stała się niewątpliwie jedną z godnych zapamiętania heroin operowych swoich czasów. Jej postać zyskuje charakterystykę daleką od jakże częstej w operach barokowych jednostronności. Kształtują ją nie tylko trzy znakomite (bardzo różne) lamenty, związane z domniemaną śmiercią męża, lecz także czułe miłosne westchnienia czy nawet gniewne, wyrażające wstręt i pogardę tyrady, adresowane do wrogów Bertarida. Handel po mistrzowsku dozuje napięcie i pozwala nam zagłębić się w psychikę Rodelindy, która w kronice Pawła Diakona pozbawiona jest indywidualnych rysów. Osiąga nierzadko spektakularne efekty dzięki zestawianiu obok siebie arii o bardzo różnym charakterze i wyrazie. I tak po rozlewnym lamencie Ho perduto il caro sposo, gdzie każda fraza opada ku dołowi, symbolizując zanik nadziei, Rodelinda odrzuca zaloty Grimoalda w pełnej ożywienia arii L’empio rigor del fato. Kolejny lament (Ombre, piante) tym razem z „łkającymi” arabeskami fletów, prowadzącymi liryczny dialog z sopranem, wiedzie ku gniewnej, mocnej i zdecydowanej arii Morrai si. Sugestywnym wyrazem uczucia królowej do męża jest pełna miłosnej tęsknoty aria Ritorna, o caro, subtelna i zmysłowa, o wielkim uroku miękkiej, śpiewnej melodii. Lament z aktu III (Se l’mio duol non e si forte) przynosi rozpacz jeszcze bardziej wymowną – na falujące w żałobnych rytmach punktowanych tło smyczków nakładają się bolesne, przerywane pauzami, naładowane emocją, frazy sopranu. Rodelinda otrzymuje na koniec jedyną prawdziwie radosną, bogato zdobioną arię – Mio caro bene, jako naturalne odreagowanie doznanych cierpień.

 

Opera Rara, La fede ne’ tradimenti – rusza sprzedaż biletów

opera raraWe wtorek 12 listopada ma rozpocząć się sprzedaż biletów na ostatni w tym roku koncert z cyklu Opera Rara - La fede ne’ tradimenti Attilia Ariostiego, w interpretacji zespołu Europa Galante pod dyrekcją Fabia Biondiego. Tradycyjnie można je będzie kupić w portalu www.eventim.pl oraz w trzech punktach sieci informacji miejskiej InfoKraków: w Pawilonie Wyspiańskiego (pl. Wszystkich Świętych 2), przy ul. św. Jana 2 oraz w Centrum Obsługi Ruchu Turystycznego (ul. Powiśle 11). Kosztują: strefa I - 180 zł (bilet normalny) i 120 zł (bilet ulgowy), strefa II - 150 zł (bilet normalny) i 100 zł (bilet ulgowy).

Koncert La fede ne’ tradimenti Attilia Ariostiego, który odbędzie się 19 grudnia 2012 roku w Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie, to dramma per musica w trzech aktach. Utwór został oparty na libretcie Girolama Gigli'ego. Prapremiera miała miejsce w Berlinie w 1701 roku, podczas pobytu kompozytora na dworze. Bohaterami akcji są: król Nawarry Garzia (bas), jego siostra Anagilda (sopran), książę Kastylii Fernando (mezzosopran) i jego siostra Elvira (sopran). Dokładnie 300 lat później, w 2001 roku, kompozycja została przywrócona współczesnym słuchaczom przez zespół Berlin Baroque podczas Berliner Festspiele. Fabio Biondi zaprezentował tę operę po raz pierwszy w wiedeńskim Konzerhaus w styczniu 2011 roku. Zostało ono świetnie przyjęte przez krytykę i publiczność. Sceniczną wersję opery Ariostiego pokazał następnie w Sienie podczas 68. Settimana Musicale i na festiwalu w Montpellier.

 

(Informacja za serwisem internetowym Opera Rara - opublikowana dzięki uprzejmości organizatorów)

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ich stosowanie na stronach opera.info.pl Czytaj więcej…

Rozumiem i akceptuję

To My

Szanowni Państwo,

W związku z wprowadzeniem nowych regulacji w polskim prawie, jesteśmy zobowiązani poinformować Państwa jako Czytelników i Uzytkowników serwisu opera.info.pl, że nasze strony wykorzystują technologię plików cookies (po polsku "ciasteczek"), podobnie jak praktycznie wszystkie inne serwisy internetowe na świecie.

Informacje zapisane za pomocą cookies są wykorzystywane w celach statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych preferencji naszych Użytkowników. Stosowanie cookies jest niezbędne, aby serwis opera.info.pl mógł dostarczać treści i funkcjonalności w zaprojektowanym zakresie. Każdy Czytelnik lub Użytkownik opera.info.pl może zmienić ustawienia dotyczące technologii cookies, dostosowując konfigurację programu internetowego, za pomocą którego korzysta z zasobów internetu, do własnych wymagań. Dla ułatwienia podajemy poniżej adresy stron interentowych, z których możecie Państwo dowiedzieć się jak modyfikuje się ustawienia w przeglądarkach, z których zazwyczaj korzystacie:

Firefox - włączanie i wyłączanie obsługi ciasteczek;

Internet Explorer - resetowanie ustawień programu Internet Explorer;

Chrome - zarządzanie plikami cookie i danymi stron;

Opera - ciasteczka;

Safari - manage cookies;

Korzystanie przez Państwa z serwisu internetowego opera.info.pl (zgodnie z naszą Polityką prywatności) oznacza, że wyrażają Państwo zgodę aby cookies były zapisywane w pamięci wykorzystywanego przez Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami Państwa przeglądarki.

Beata i Michał opera.info.pl

 

gb bigThis is information about cookies technology being used by opera.info.pl You always may change your settings. If you continue without it we'll assume that you accept all cookies on our website :)