opera.info.plSzanowni Państwo,

Uprzejmie informujemy, że podjęliśmy decyzję o zamknięciu serwisu opera.info.pl w dotychczasowej formule. Po trzech latach naszej intensywnej pracy nad stworzeniem wortalu społecznościowego  poświęconego sztuce operowej, uznaliśmy ten projekt za niemożliwy do zrealizowania. Z przykrością stwierdzamy, że nie udało nam się przekonać naszych czytelników do podjęcia wysiłku współtworzenia treści publikowanych na opera.info.pl  Tylko garstka entuzjastów opery wsparła nasze starania, pisząc teksty, publikując komentarze i dzieląc się z innymi cennymi informacjami.  Wszystkim naszym współautorom oraz sympatykom opera.info.pl z całego serca dziękujemy.  Bez Państwa wsparcia, niniejszy tekst zostałby opublikowany znacznie wcześniej.

Szanowni Państwo,

Jest naszym zamiarem, aby strona internetowa opera.info.pl, w niedalekiej przyszłości powróciła w nowej formie do swoich czytelników. Nadal będzie to przedsięwzięcie czysto hobbistyczne, ale o innym charakterze i innych rozmiarach. Zasadniczy cel, nie ulegnie jednak zmianie. W dalszym ciągu będziemy opowiadać o operze, która bardzo potrzebuje wsparcia jej miłośników.

Jeszcze raz dziękujemy wszystkim sympatykom opera.info.pl za uwagę, którą poświęciliście Państwo naszemu przedsięwzięciu.

Serdecznie Wszystkich Państwa pozdrawiamy,

Beata i Michał Olszewscy
opera.info.pl - 11/05/2015

Jeśli chcecie przesłać nam Państwo wiadomość, prosimy o skorzystanie z formularza kontaktowego. Dziękujemy :)

 

Jednocześnie informujemy, że nadal aktywny jest profil opera.info.pl w serwisie społecznościowym Facebook.

opera228

 

 

 

Wiadomości

Relacje ze Świata

"Don Carlo" w Salzburgu, czyli o dawaniu świadectwa

Autorzy: Beata i Michał

Don Carlo Salzburger Festspiele 2013 photo (c) Monika Rittershaus (at)web.de published by opera.info.pl by courtesy of the Salzburger FestspieleSzanowni Państwo ! Bardzo prosimy o wyrozumiałość, ale tym razem nasza relacja z opery „Don Carlo” Giuseppe Verdiego, wystawionej podczas tegorocznego Festiwalu w Salzburgu, relacją w ścisłym tego słowa znaczeniu nie będzie. Doszliśmy bowiem do wniosku, że transmisja z tego spektaklu, która od 16 sierpnia tego roku jest cały czas dostępna na stronach serwisu internetowego telewizji Medici.tv, spowodowała że byłoby nonsensem opisywać coś co wszyscy miłośnicy opery w Polsce już dawno zobaczyli. Co więcej, jak można wywnioskować z opublikowanych tu i ówdzie recenzji, wiele osób wyrobiło sobie już na tej podstawie pogląd co do jakości inscenizacji arcydzieła Verdiego dokonanej przez Petera Steina i zagranej przez Wiedeńskich Filharmoników pod batutą Antonio Pappano.

Don Carlo Salzburger Festspiele 2013 photo (c) Monika Rittershaus (at)web.de published by opera.info.pl by courtesy of the Salzburger FestspieleSpektakl, który został zarejestrowany i udostępniony publiczności na całym świecie, jak to  bywa przy transmisjach internetowych, budził mieszane uczucia. Gdy oglądaliśmy go u siebie w domu, na kilka dni przed ponownym wyjazdem do Salzburga, również mieliśmy mieszane uczucia, zarówno co do inscenizacji, jak i poziomu wykonania poszczególnych partii. Wydawało nam się „to i owo”, byliśmy zdumieni „tym lub tamtym”, a zachwyceni jeszcze czymś innym. Jednak uczucie pewnego rozczarowania dominowało nad wszystkim i tęsknie wspominaliśmy nasze wcześniejsze doświadczenia z inscenizacji „Don Carlo” widzianych w Wiener Staatsoper i Royal Opera House. Tym bardziej odczuwaliśmy niedosyt, że obsada, jak to w Salzburgu w takich okolicznościach, była gwiazdorska a bilety praktycznie nie do zdobycia, mimo zaporowych na nie cen.

Don Carlo Salzburger Festspiele 2013 photo (c) Monika Rittershaus (at)web.de published by opera.info.pl by courtesy of the Salzburger FestspieleGdy klika dni później, opuszczaliśmy późną nocą salę Grosses Festspielhaus, byliśmy w siódmym niebie. Prawie. I tego właśnie chcieliśmy dać tu świadectwo, że był to spektakl znakomity, w którym wszyscy – z jednym smutnym wyjątkiem – zaśpiewali dużo lepiej i piękniej, niż podczas wspomnianej transmisji. Orkiestra grała doskonale, nikt z widzów nie krzyczał nic o wstydzie, ani nie buczał, ani w żaden sposób nie okazywał niełaski. Wręcz przeciwnie. Nie przypominamy sobie, abyśmy kiedykolwiek wcześniej doświadczyli w Salzburgu, tak gwałtownej i mocnej owacji. „Nasz Don Carlo”, został zaśpiewany tak dobrze, że nawet przestały nas irytować pewne niedociągnięcia i absurdy inscenizacyjne, choć sama inscenizacja o wiele lepiej zresztą prezentowało się na scenie, niż w przekazie telewizyjnym. Warto o tym wspomnieć, bo kilka bardzo udanych pomysłów reżyserskich i scenograficznych, zostało po prostu zaprzepaszczonych przez realizatorów obrazu.Don Carlo Salzburger Festspiele 2013 photo (c) Monika Rittershaus (at)web.de published by opera.info.pl by courtesy of the Salzburger Festspiele Co do zaś śpiewaka, którego zarówno wykonanie wokalne, jak i przyjęta interpretacja aktorska, były jak owa łyżka dziegciu w beczce miodu, to –  z ogromną przykrością o tym wspominamy – Matti Salminen nie sprostał w naszym odczuciu roli króla Fillipa. Słuchając tego wybitnego śpiewaka, nie mogliśmy pojąć co się stało z artystą, który jeszcze w stycznie tego roku zachwycił nas Operze w Zurychu gdzie w „Holendrze tułaczu” śpiewał fantastycznie partię Dalanda i gdzie wręcz prawie „ukradł show” Brynowi Terfelowi, występującemu w głównej roli. W ten salzburski wieczór, podobnie jak w transmitowanym spektaklu, Salminen był cieniem samego siebie. Słaby, niepewny, drżący i wyblakły głos starego człowieka, miał niewiele wspólnego z wielkimi kreacjami wokalnymi Rene Pape w Wiedniu, czy Ferruccio Furlanetto w Londynie. Co gorsza artysta dostosował swoje aktorstwo do poziomu wokalnego i zamiast zagadkowej i budzącej respekt, jeśli nie grozę postaci, otrzymaliśmy na scenie zupełnie nieprzekonującego w swojej władczości starego człowieka, którego siłę autorytetu, jemu poddani, mogliby właściwie zbyć wzruszeniem ramion.  Drodzy Państwo oglądanie i słuchanie Matti Salminena w ten wieczór bolało bardzo. Wychodzimy jednak z założenia, że był to może ów klasyczny „wypadek przy pracy”, spowodowany na przykład chorobą lub nieprzytomnymi upałami, które w tym czasie „niszczyły” wszystkich. Don Carlo Salzburger Festspiele 2013 photo (c) Monika Rittershaus (at)web.de published by opera.info.pl by courtesy of the Salzburger FestspieleI chyba znaleźliśmy dobry, jeśli nie dowód, to wskazówkę, że wielki artysta wraca już do swojego zwyczajnego, czyli wysokiego poziomu. Otóż, otrzymaliśmy kilka dni temu list od znajomego, który oglądał z nami „Don Carlo” w Salzburgu. Napisał nam, że niedawno, już we wrześniu tego roku miał możliwość wysłuchania w Helsinkach Requiem Verdiego w wykonaniu Fińskiej Orkiestry Radiowej pod batutą Hannu Lintu. Śpiewał tam też Matti Salminen, o którym nasz znajomy napisał „(…) Salminen był w lepszej kondycji niż w Salzburgu, miał czystszy glos, był świetny interpretacyjnie, ale jednak już trochę mu brakuje mocy.” Pozostaje nam ufać, że może i moc jeszcze wróci, czego wielkiemu artyście z całego serca życzymy.

(Przy okazji możemy Państwu polecić wspomniane wykonanie Reguiem, które jest bardzo dobre  –  można je zobaczyć i usłyszeć pod tym adresem http://areena.yle.fi/tv/1993680 ; w każdym razie można to było zrobić w momencie publikacji tego tekstu).

*Aby powiększyć zdjęcie, kliknij je...

Retransmisja opery "Don Carlo" nadawana przez telewizję internetową medici.tv

dostępna w dniu publikacji tekstu "Don Carlo" w Salzburgu, czyli o dawaniu świadectwa" (26 września 2013) Nie mamy informacji, do kiedy medici.tv będzie udostępniała ten spektakl.

 

WykrzyknikTen artykuł jest kopią wpisu na blogu. Można go skomentować na trzy sposoby:

- wpisując poniżej swój komentarz; będzie on tylko widoczny tu, ale nie pojawi się na blogu autorki / autora;

- naciskając ten link Zostaw komentarz na blogu autorów i przenosząc się na stronę blogową, gdzie gdzie można opublikować swój komentarz; wpis w komentarzu na blogu nie będzie widoczny jednak pod tym artykułem;

- publikując swój wpis dwa razy, zarówno na blogu, jak i pod tym artykułem; jest to kłopotliwe, ale gwarantuje obecność komentarza w obu miejscach.

Ta zasada dotyczy wszystkich artykułów, które zostały opublikowane dotychczas jako kopie wpisów blogowych.

  • Jak zwykle bardzo się cieszę z Waszej relacji, bo w końcu to opis indywidualnych odczuć, a nawet mając własne zdanie ciekawie porównać wrażenia, szczególnie z relacji na żywo! Mnie też bardzo wykonanie Matti Salminena "zepsuło" odbiór całości, zwłaszcza jak się słyszało i oglądało w tej roli Rene Pape( fantastyczny głosowo a jak grał!). Uczciwie mówiąc interpretacja markiza Posy przez Thomasa Hampsona też była dla mnie jakaś taka "drewniana"( jaka szkoda że nie było Mariusza Kwietnia). Jonas Kaufmann jako Don Carlo jest dla mnie zawsze "odlotowy" w swojej umiejętności wchodzenia w daną postać. On nie gra, on JEST Carlosem....Bardzo ciekawa była jego analiza tej postaci o której mówił w wywiadzie podczas festiwalu. Don Carlo jest to postać tragiczna przez swoją ogromną samotność; właściwie ten ideał przyjaźni Posa też chce go wykorzystać! Zobaczmy: Carlos mówi do niego o swojej trudnej miłości miłości i oczekiwałby współczucia przynajmniej, a Posa nie bardzo słucha, tylko chce się nim posłużyć by zbawić Flandrię...no nie jest to dla mnie ideał przyjaciela... Ekaterina Semenchuk jako Księżniczka Eboli była naprawdę pełnokrwistą i namiętna kobietą!Kostiumy śliczne ale scenografia w bardzo nierównym stylu...sypialnia króla taka mało trochę z innej bajki.
    Tak czy tak obejrzeć warto było!!!!

    0
Zamieszczanie komentarzy wymaga zalogowania. Jako niezarejestrowany możesz skorzystać z Księgi Gości / Visitors may leave their comments in the Guest Book

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ich stosowanie na stronach opera.info.pl Czytaj więcej…

Rozumiem i akceptuję

To My

Szanowni Państwo,

W związku z wprowadzeniem nowych regulacji w polskim prawie, jesteśmy zobowiązani poinformować Państwa jako Czytelników i Uzytkowników serwisu opera.info.pl, że nasze strony wykorzystują technologię plików cookies (po polsku "ciasteczek"), podobnie jak praktycznie wszystkie inne serwisy internetowe na świecie.

Informacje zapisane za pomocą cookies są wykorzystywane w celach statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych preferencji naszych Użytkowników. Stosowanie cookies jest niezbędne, aby serwis opera.info.pl mógł dostarczać treści i funkcjonalności w zaprojektowanym zakresie. Każdy Czytelnik lub Użytkownik opera.info.pl może zmienić ustawienia dotyczące technologii cookies, dostosowując konfigurację programu internetowego, za pomocą którego korzysta z zasobów internetu, do własnych wymagań. Dla ułatwienia podajemy poniżej adresy stron interentowych, z których możecie Państwo dowiedzieć się jak modyfikuje się ustawienia w przeglądarkach, z których zazwyczaj korzystacie:

Firefox - włączanie i wyłączanie obsługi ciasteczek;

Internet Explorer - resetowanie ustawień programu Internet Explorer;

Chrome - zarządzanie plikami cookie i danymi stron;

Opera - ciasteczka;

Safari - manage cookies;

Korzystanie przez Państwa z serwisu internetowego opera.info.pl (zgodnie z naszą Polityką prywatności) oznacza, że wyrażają Państwo zgodę aby cookies były zapisywane w pamięci wykorzystywanego przez Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami Państwa przeglądarki.

Beata i Michał opera.info.pl

 

gb bigThis is information about cookies technology being used by opera.info.pl You always may change your settings. If you continue without it we'll assume that you accept all cookies on our website :)