opera.info.plSzanowni Państwo,

Uprzejmie informujemy, że podjęliśmy decyzję o zamknięciu serwisu opera.info.pl w dotychczasowej formule. Po trzech latach naszej intensywnej pracy nad stworzeniem wortalu społecznościowego  poświęconego sztuce operowej, uznaliśmy ten projekt za niemożliwy do zrealizowania. Z przykrością stwierdzamy, że nie udało nam się przekonać naszych czytelników do podjęcia wysiłku współtworzenia treści publikowanych na opera.info.pl  Tylko garstka entuzjastów opery wsparła nasze starania, pisząc teksty, publikując komentarze i dzieląc się z innymi cennymi informacjami.  Wszystkim naszym współautorom oraz sympatykom opera.info.pl z całego serca dziękujemy.  Bez Państwa wsparcia, niniejszy tekst zostałby opublikowany znacznie wcześniej.

Szanowni Państwo,

Jest naszym zamiarem, aby strona internetowa opera.info.pl, w niedalekiej przyszłości powróciła w nowej formie do swoich czytelników. Nadal będzie to przedsięwzięcie czysto hobbistyczne, ale o innym charakterze i innych rozmiarach. Zasadniczy cel, nie ulegnie jednak zmianie. W dalszym ciągu będziemy opowiadać o operze, która bardzo potrzebuje wsparcia jej miłośników.

Jeszcze raz dziękujemy wszystkim sympatykom opera.info.pl za uwagę, którą poświęciliście Państwo naszemu przedsięwzięciu.

Serdecznie Wszystkich Państwa pozdrawiamy,

Beata i Michał Olszewscy
opera.info.pl - 11/05/2015

Jeśli chcecie przesłać nam Państwo wiadomość, prosimy o skorzystanie z formularza kontaktowego. Dziękujemy :)

 

Jednocześnie informujemy, że nadal aktywny jest profil opera.info.pl w serwisie społecznościowym Facebook.

opera228

 

 

 

Wiadomości

Teatry w Polsce

Teatr Wielki w Poznaniu

Teatr Wielki w Poznaniu

Eugeniusz Oniegin - Teatr Wielki w Poznaniu

Autorka: Ewa

Eugeniusz Oniegin Teatr Wielki w Poznaniu foto Katarzyna Zalewska (c) Teatr Wielki w Poznaniu opublikowane dzięki uprzejmości teatru
Foto Katarzyna Zalewska;
kliknij, aby powiększyć...

Śnieg przysypał Poznań, mróz stworzył delikatne, koronkowe dekoracje drzew, płotów... Dobrze się to komponowało z inscenizacją "Oniegina" na scenie Teatru Wielkiego w Poznaniu, która też była zimowa, srebrzysta, lodowa. Widziałam już wcześniej to przedstawienie w maju na festiwalu w Opera Nova w Bydgoszczy.

Wtedy sama nie domyśliłam się, że dwa ostatnie akty rozgrywają się w wodzie, dlatego że serce głównego bohatera topnieje... Nie przekonuje mnie przeczytane później wyjaśnienie reżysera, ponieważ także i w tej realizacji nie widać, aby Oniegin stał się na końcu lepszym, bardziej czułym człowiekiem, natomiast inscenizacja podoba mi się bardzo, ma wiele pięknych, plastycznych momentów.

Po Operze Narodowej w Warszawie, poznańska opera wydaje się być bardzo kameralna (900 miejsc), scena tak blisko! Nie jestem znawcą, ale pochwaliłabym ten budynek za akustykę. Głosy śpiewaków doskonale wypełniały przestrzeń, co oczywiście na pewno przede wszystkim było ich zasługą. Bardzo dobrze oglądało mi się i słuchało "Oniegina" w stolicy Wielkopolski:) Myślałam sobie, że nie mogłabym mieć lepszego wykonania w ROH czy w Wiedniu. Trzy godziny (tylko!) drogi od mojego domu!

Obsada była bardzo mocna. Już w pierwszej scenie pięknie zabrzmiały w duecie Łarina - Joanna Cortes i Niania - Vera Baniewicz. One wprowadzają nas w tematykę tej opery - starsze kobiety opowiadają o miłości i o obowiązku, małżeństwie, które jest codziennością, normalnością, przyzwyczajeniem. Ale szczęście, uczucie kiedyś się pojawiło, błysnęło w sercach jak światełko i o nim się pamięta, tęskni przez całe życie... Tatiana - Joanna Kozłowska i Olga - Sylwia Złotkowska wyglądają na scenie rzeczywiście jak siostry: mają długie, brązowe włosy, podobne figury, zielone sukienki, mocne głosy o dosyć ciemnej barwie. Wesoła, trzpiotowata Olga charakterem jest podobna do matki, która tutaj także lubi bawić się i tańczyć, chce jeszcze korzystać z życia. Refleksyjna Tatiana to oczko w głowie Niani, jej zwierza się i radzi. Wizyta zakochanego w Oldze Leńskiego - Paweł Skałuba i jego przyjaciela Oniegina - Mariusz Kwiecień - wywołuje burzę emocji w wiejskiej posiadłości Łarinów.

Eugeniusz Oniegin Teatr Wielki w Poznaniu foto Marek Grotowski (c) Teatr Wielki w Poznaniu opublikowane dzięki uprzejmości teatru
Eugeniusz Oniegin Teatr Wielki w Poznaniu foto Marek Grotowski (c) Teatr Wielki w Poznaniu opublikowane dzięki uprzejmości teatru
Eugeniusz Oniegin Teatr Wielki w Poznaniu foto Marek Grotowski (c) Teatr Wielki w Poznaniu opublikowane dzięki uprzejmości teatru
Foto Marek Grotowski; kliknij aby powiększyć...

Joanna Kozłowska bardzo dobrze zaśpiewała partię Tatiany, szczególnie scenę pisania listu do Oniegina. Aktorsko przydałoby mi się trochę bogatsze zróżnicowanie środków wyrazu u pani Joanny, lepsze oddanie przemiany młodej, nieśmiałej dziewczyny w pewną siebie żonę księcia Gremina - dla mnie Tatiana nie zmieniła się właściwie w ciągu całego przedstawienia. Oldze i Leńskiemu kazał być reżyser jeszcze trochę dzieciakami, które droczą się, ganiają się po scenie. Leński jest dosyć histeryczny na balu u Łarinych - dla niego i Tatiany staje się on koszmarem. Oboje są odrzuceni, przeżywają katusze. Nastrój podkreśla pulsujące ze sceny światło: drażniąca zieleń, czerwień, róż. Poważnie staje się, gdy opada ciemna kurtyna i przed nią, bardzo blisko widzów, Paweł Skałuba wzruszająco śpiewa arię młodego poety podsumowującego swoje krótkie życie: "Kuda, kuda wy udalilis..." Na kurtynie wyświetlają się słowa jego wyznania do Olgi, wypowiedziane, gdy był jeszcze szczęśliwy, ufny " Я люблю тебя...". Powoli zaczynają się one zacierać, jakby patrzyły na nie oczy pełne łez, potem poszczególne litery kapią, zamieniają się w płatki śniegu, w końcu śnieg wiruje na całej scenie ...
Gdy śpiewają swój duet przed pojedynkiem Leński i Oniegin, widownia zastyga w milczeniu, bo robi on ogromne wrażenie: głosy zlewają się ze sobą, idealnie harmonizują a przecież jest to aria "Bраги ..."

Mariusz Kwiecień nie tylko świetnie śpiewał rolę Oniegina, ale on nim po prostu był. Najlepszy Oniegin jakiego widziałam i słyszałam w życiu.  Jak on to robi?! Głos wspaniały i zdolny oddać odcienie przeżyć bohatera, zarówno kiedy odrzuca miłość Tatiany jak i kiedy potem  uświadamia sobie, że ją kocha i chce, aby ona zdecydowała się na życie z nim. Ale nawet wtedy, gdy nie śpiewa, jego postać jest niezwykle mocno obecna, skupia uwagę. Poruszająca była scena, sugestywna plastycznie i choreograficznie, kiedy między drugim a trzecim aktem przy dźwiękach poloneza przesuwają się Onieginowi przed oczami postaci, wydarzenia, z jego życia - Olga droczy się z Leńskim, tańczą pary na balu u Łarinych, Leński podchodzi, wyciąga rękę, chce coś powiedzieć.  Przezroczysta zasłona oddziela go od nich, a on przeżywa na nowo wydarzenia, których nie może już zmienić. Czujemy, że cierpi wtedy naprawdę, dręczą go wyrzuty sumienia, przede wszystkim z powodu śmierci Leńskiego.

Pusty, wypalony wewnętrznie zjawia się na balu u księcia Gremina - w tej roli doskonały Aleksander Teliga - gdzie olśniewa go kobieta, która koncentruje wokół siebie towarzystwo. W niej rozpoznaje Tatianę, jak się okazuje, żona Gremina. Książę przedstawia Oniegina jako krewnego i przyjaciela.  I tym razem egoistyczny Oniegin nie waha się, aby sięgnąć po to, co najdroższe dla kogoś, kto go nazywa przyjacielem.  W tym przedstawieniu ostatnie sceny są dosyć śmiałe. Tatiana rozbiera swoją książęcą, ciężką suknię i sam na sam z Onieginem mierzy się ze swoją namiętnością do niego. Jednak wierność mężowi zwycięża  (całe szczęście!) także  w realizacji Michała Znanieckiego:)
"Szczęście było tak blisko ..." niewykorzystane szanse, zmarnowane życie. Oniegin zostaje sam na pustej scenie.

Eugeniusz Oniegin Teatr Wielki w Poznaniu foto Katarzyna Zalewska (c) Teatr Wielki w Poznaniu opublikowane dzięki uprzejmości teatru
Foto Katarzyna Zalewska; kliknij, aby powiększyć...

A po spektaklu ...
A po spektaklu chciałam jeszcze dostać autografy. Myślałam, że pójdzie to tak łatwo, jak w Warszawie, ale prosto nie było:) Sympatyczne panie w szatni powiedziały nam, że trzeba wyść z budynku i wejść od tyłu. Tak też zrobiliśmy, ale moje towarzystwo chciało jednak zostać na zewnątrz (-7C!) Mnóstwo ludzi chodziło wąskimi korytarzami, wychodzili członkowie orkiestry i chóru. Nie było praktycznie nikogo, kto czekałby na autografy. Tak mi się przynajmniej wydawało. "Kobieto, co ty tutaj robisz? Idź do domu!" - kołatało się w mojej głowie. "Bez strojów może nawet nikogo nie rozpoznam..." A jednak postanowiłam parę minut poczekać. I bardzo dobrze. Porozmawiałam z bardzo miłą członkinią orkiestry grającą na waltorni, która czekała w tym samym, co ja miejscu (tuż przy drzwiach) na transport do domu, rozpoznałam i poprosiłam o autograf rozpromienionego Leńskiego:). Przyszła jeszcze jedna osoba spoza branży z takim samym celem jak ja.  Potem kątem oka dostrzegłam, że w połowie korytarza pojawiła się grupa rozmawiających osób, a wśród nich nasz Oniegin:) Piszę Oniegin, bo Mariusz Kwiecień był cały czas w stroju swojego bohatera. Rozmawiali o jakichś fachowych, muzycznych sprawach. Dołączyła do nas na chwilę pani garderobiana, która tak jak my nie chciała przeszkadzać i spoglądała z dala na rozmawiających. Stwierdziła ku naszej uciesze: "Czekam, żeby rozebrać pana Mariusza":)))) Pan Mariusz naszej dwójce(!) nie uciekł. Dostałam piękne, zamaszyste autografy na programach oraz na koniec uśmiech, który mogłabym  nazwać "Don Giovanni w akcji, niewiasty zachowajcie czujność":) Zabójczy po prostu.

Na panią Joannę Kozłowską nie doczekałam się - martwiłam się o moich ludzi, którzy stali na mrozie. Okazało się przy tym, że zaglądali do środka, a że są to osoby o wrażliwych sercach, martwili się, że Mariusz Kwiecień cały czas jest w przemoczonych butach (pamiętacie, dwa akty toczą się w wodzie) i na pewno się przeziębi... Mam nadzieję, że tak się nie stało.

 

WykrzyknikTen artykuł jest kopią wpisu na blogu. Można go skomentować na dwa sposoby:

- wpisując poniżej swój komentarz; będzie on tylko widoczny tu, a nie pojawi się na blogu autorki / autora;

- naciskając ten link Zostaw komentarz na blogu autorki i przenosząc się na stronę blogową, gdzie gdzie można opublikować swój komentarz; wpis w komentarzu na blogu nie będzie widoczny pod tym artykułem.

Ta zasada dotyczy wszystkich artykułów, które zostały opublikowane dotychczas jako kopie wpisów blogowych.

 

  • Nie znaleziono komentarzy
Zamieszczanie komentarzy wymaga zalogowania. Jako niezarejestrowany możesz skorzystać z Księgi Gości / Visitors may leave their comments in the Guest Book

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ich stosowanie na stronach opera.info.pl Czytaj więcej…

Rozumiem i akceptuję

To My

Szanowni Państwo,

W związku z wprowadzeniem nowych regulacji w polskim prawie, jesteśmy zobowiązani poinformować Państwa jako Czytelników i Uzytkowników serwisu opera.info.pl, że nasze strony wykorzystują technologię plików cookies (po polsku "ciasteczek"), podobnie jak praktycznie wszystkie inne serwisy internetowe na świecie.

Informacje zapisane za pomocą cookies są wykorzystywane w celach statystycznych oraz w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych preferencji naszych Użytkowników. Stosowanie cookies jest niezbędne, aby serwis opera.info.pl mógł dostarczać treści i funkcjonalności w zaprojektowanym zakresie. Każdy Czytelnik lub Użytkownik opera.info.pl może zmienić ustawienia dotyczące technologii cookies, dostosowując konfigurację programu internetowego, za pomocą którego korzysta z zasobów internetu, do własnych wymagań. Dla ułatwienia podajemy poniżej adresy stron interentowych, z których możecie Państwo dowiedzieć się jak modyfikuje się ustawienia w przeglądarkach, z których zazwyczaj korzystacie:

Firefox - włączanie i wyłączanie obsługi ciasteczek;

Internet Explorer - resetowanie ustawień programu Internet Explorer;

Chrome - zarządzanie plikami cookie i danymi stron;

Opera - ciasteczka;

Safari - manage cookies;

Korzystanie przez Państwa z serwisu internetowego opera.info.pl (zgodnie z naszą Polityką prywatności) oznacza, że wyrażają Państwo zgodę aby cookies były zapisywane w pamięci wykorzystywanego przez Państwa urządzenia zgodnie z aktualnymi ustawieniami Państwa przeglądarki.

Beata i Michał opera.info.pl

 

gb bigThis is information about cookies technology being used by opera.info.pl You always may change your settings. If you continue without it we'll assume that you accept all cookies on our website :)